Morrowindowe strachy
Ufff, poinstalowałem sobie dzisiaj masę pluginów do Morrowinda - oczywiście nie takich co ułatwiają tylko utrudniają rozgrywkę bądź ją wzbogacają :) Jako #1 pluginów ogłaszam "Atmospheric Sound Effects 3.0" - 66 MB doskonałych efektów dźwiękowych przez które bieganie po Vvardenfell nabrało jeszcze większego klimatu: uderzenia piorunów, które w końcu nie powodują pierdzenia głośników, padający deszcz, który słychać wewnątrz budynków, łopot sztandarów, makabrycznie zawodzący wiatr, dzikie wrzaski jakiejś zwierzyny, miasta tętniące życiem - po prostu miodzio :) Jako #2 ogłaszam bestiariusz "Gigants 2.0" (53 MB potworów) - podróż po Vvardenfell to już nie rekreacyjny spacerek. Trzeba zacząć uważać na kondycję i czające się za kamieniami naprawdę fajne bestyjki :) Wprawdzie musiałem posiedzieć troszkę nad Construction Set, żeby działało poprawnie z moją wersją Morrka ale warto było. A to wszystko razem z kilkunastoma innymi pluginami spowodowało, że jak sobie już gotowe dzieło odpaliłem to mało nie doznałem zawału serca z powodu ataku... szczura. Tak niespodziewanie to bestia zrobiła i w takiej oprawie dźwiękowej, że myszka wylądowała na klawiaturze, a kolano do tej pory mnie jeszcze boli :)
Kategorie: Rozrywka Trackback URL

Dodaj komentarz do “Morrowindowe strachy”