Przychodzi Draakhan...
21 kwietnia 2005, 13:03:45
Przychodzi Draakhan do lekarza
- To do tego antybiotyku jeszcze jakiś lek ochronny na żołądek jakby Pan Doktór mógł dać.
- A to Actimel sobie Pan kupi.
Przychodzi Draakhan do apteki:
- Actimel poproszę.
- Eeeee... ale to musi Pan w sklepie spożywczym kupić...
- To co to za lek, że go muszę w spożywczym kupować, a w aptece go nie ma?
- To jest mleko z bakteriami, proszę Pana, w telewizji reklamowane.
Tak to jest jak człowiek włącza telewizor raz do roku :)
Kategorie: Śmiesznostki i ciekawostki, Z życia wzięte Trackback URL

"Szpece" od reklamy i kreowania wizerunku tak się starali, a tutaj Draakhan oporny na wszelkie reklamy - nie jesteś godzien miana prawdziwego konsumenta :P
Hyhyhy, widać nie mieszczę się w grupie docelowej reklamy :)