Zagubiony w czasie

Znowu mi się to zdarzyło - już drugi raz ;) Po raz kolejny miałem wrażenie zniknięcia kilku godzin z życiorysu. Wczoraj w pewnym momencie jakiś taki bardzo zmęczony się zrobiłem i walnąłem się na łóżko tak z 5 minut sobie poleżeć. Przysnęło mi się i za jakiś czas wstało. Spojrzałem sobie na zegarek i tak się jakoś zdziwiłem, że godzinka snu a ja taki wypoczęty. Siadłem sobie zadowolony, że się tak jakoś chłodniej i przyjemniej zrobiło w pokoju po czym z przyjemnością zabrałem się do roboty. Piszę sobie, piszę, w końcu trzeba sobie zrobić przerwę i zagrać w Blehna MMORPG. Tu mnie spotkało pierwsze zdziwko: 44BC na stanie i myśl "Hmm, a wydawało mi się, że ostatnio grałem w nocy...". Ale nic nie podejrzewając zabrałem się do roboty. Po jakimś czasie sobie patrzę na psi i jakieś nowe rss'y przyszły. "Hmm, dziwne, joemonster o tej porze?" Nie zrażony kolejną dziwnością po lekturze kawałków zagłębiłem się ponownie w swoją robótkę. Po pewnym czasie coś tak przypadkiem oko zawieruszyło mi się na zegarku, tym razem w komputerze: "Cooooo????? Jak to 07:12??????". W tym momencie już jakieś takie dziwne przebłyski miałem. Na wszelki wypadek, żeby się upewnić zsynchronizowałem zegarek na komputerze z serwerem ntp. Przesunął się o sekundę do przodu... Podejrzenia się sprawdziły - na zegarkach wskazówkowych nie ma AM ani PM :] I tym sposobem przez dość sporą chwilę miałem wrażenie, że ktoś mi wykasował 12h z życiorysu :D

Co ciekawsze, dopiero pierwsza rozmowa na jabberze uświadomiła mi, że jednak nie poszedłem spać o 5 po południu tylko o 10 wieczorem :D

Pozdrawiam, Wasz Zagubiony w Czasie Sklerotyk

PS. Dla wątpiących: od dwóch dni nie miałem w ustach nic %-owego :P

Bot ożył :D

Dzisiaj miałem okazję zdziwić się patrząc na swój roster. Jakiś czas temu zainstalowałem sobie bota GG i sobie go testowałem pisząc jakieś tam proste skrypty do niego. Jednak od kilku miesięcy nie zaglądałem do niego i nie logowałem się na posiadany numer. Dzisiaj sobie przeglądam i "lekkie" zdziwienie jak zobaczyłem moją "Kasię" dostępną przy nieodpalonym bocie. Jak się okazało po vcard moja Kasia przemianowała się na Gosię i już nie będzie reagować na /help i inne takie, gdyż tak jakby się ożywiła :D

Zaczynam się obawiać, że dzięki polityce przyznawania nieaktywnych numerków w GG nowym osobom ma szansę ziścić się wizja z pewnego filmu :D

MSNBetter ThanGoogle?

MSNBetter ThanGoogle

- że tak powiem, wiadomo po co i na co ta notka :D

[IE image hack] vertical-align

Po raz kolejny musiałem się nawkurzać na beznadzIEjność wiadomo czego i spędzić prawie godzinę na szukaniu rozwiązania. Problem jest następujący: stworzyłem menu na divie, w którym to umieściłem na przemian img oraz inne divy z treścią i z podkładem typu background : url ('...');. W Mozilli oczywiście wszystko pięknie gra bo jakby nie patrzeć obydwa typy obrazków są tej samej wysokości, div je zawierający jest również tej samej wysokości więc nie ma powodów, żeby miało coś nie grać. IE oczywiście się zamotał skutkiem czego dostawił ot tak sobie 2 dodatkowe piksele co spowodowało piękne zawinięcie tła w głównym divie i ogólnie sieczkę. Rozwiązanie wydawałoby się proste: dać background : no-repeat; ale niestety 2 dodatkowe piksele w IE nadal pozostają.

I tu zaczęło się googlanie za tym co zrobić z tymi 2 pikselami. Jak się okazało, problem dość popularny ale rozwiązanie już mniej. W końcu jednak coś mi się udało znaleźć. Jak się okazało, rozwiazaniem problemu IE z obrazkami jest następujący wpis w CSSie dla znacznika img: vertical-align : bottom; No dobrze, odpalone, w IE pięknie już wygląda ale za to Mozilla i Opera się zamotały i obcięły sobie na odmiane dwa górne piksele ze wszystkich obrazków... No to cóż, trzeba zastosować kolejnego, drugiego już hacka, żeby na odmianę poratować niebadzIEwne przeglądarki :) Jakby ktoś był ciekaw ostatecznego rozwiązania to jest takie:

  1. img {
  2. padding : 0px;
  3. margin : 0px;
  4. border : none;
  5. /* hack na IE i 2px padding od dołu obrazka */
  6. vertical-align : bottom;
  7. }
  8. /* Hack przywracający domyślne ustawienia Mozilli i Operze */
  9. div>img {
  10. vertical-align : baseline;
  11. }

SubEdit

Jak to mówią: "lepiej późno niż wcale" :) Dzisiaj oglądałem sobie filmik, do którego nie było nierozjeżdżających się napisów. Po 10 minutach oglądania z przesuwaniem napisów co minutę o sekundę szlag mnie trafił i wyłączyłem film. I wziąłem się za szukanie porządnego edytora filmów.

Pierwsze na co się natknąłem to zastępstwo dla mojego wysłużonego VPlayera czyli SubEdit. Ściągnąłem, zainstalowałem i włączyłem. Chwila rozeznania w interfejsie i edytor napisów odpalony. Jak zobaczyłem jego możliwości to rewelacja: bardzo proste przesuwanie czasów napisów, a przede wszystkim rewelacyjny przelicznik FPS. Nie wiem kto stworzył napisy ale jakoś nie pasowały pod żadnego przyjętego fpsa ale dla SubEdita to żaden problem. Ustawiamy prawidłowy czas napisów dla klatki z początku filmu, przesuwamy na jakiś końcowy napis, spisujemy nr klatki na filmie i nr klatki w napisach z odpowiadającą klatce kwestią, odejmujemy nr początkowej klatki od obu końcowych klatek, otrzymane wyniki dzielimy przez siebie i otrzymujemy współczynnik, który wpisujemy do konwertera fps, 1 klik i gotowe - można oglądać film bez nerwów :)

O takich przyjemnościach jak przyjemne ustawianie wielkości napisów, przesunięcia ich w pionie za pomocą suwaczków, nierzucający się w oczy pasek postępu filmu wyświetlany w górnym lewym rogu czy też w końcu zobaczenie pochyłej czcionki, a nie krzaczków typu {y:i} to już nie mówię. A i film można wyłączyć bez obaw. Jak się go odpali ponownie to ruszy prosto z miejsca, w którym się przerwało oglądanie.

No dobra, starczy tego zachwycania się. VPlayer już odinstalowany, tym którzy go nadal używają polecam przesiąść się na SubEdita bo nie ma porównania ;)

Upały

A co to są upały? - zapytał Draakhan po powrocie z miasta, gdy usadowił się wygodnie w krześle i wystawił twarz na powiew wiatru ze świeżo zakupionego wiatraka.

W takich warunkach to można zabrać się w końcu za poważną robotę, a nie czekać aż się dzień skończy :)

Kolejne dwie modlitwy

Jak widać powiedzenie "kiedy trwoga to do Boga" znajduje zastosowanie również wśród biednych studentów Politechniki przeżywających Koszmar z ul. Sesyjnej co skutkuje kolejnymi dawkami nowych modlitw:

Modlitwa Matematyka


Zdrowaś Macierz, współczynników pełnaś,
Ślad z Tobą,
Odwracalnaś Ty pomiędzy nieosobliwymi
I odwracalny owoc transpozycji Twojej |A|T.
Święta Macierz, Matko Wektora,
Mnóż się z nami kwadratowymi
Teraz i w postaci schodkowej normalnej.
|A|(men)


Modlitwa Sieciowca


Wierzę w jednego Profesora,
Nadzwyczajnego,
Stworzyciela nieba i sieci.
Wszystkich rzeczy transmitowalnych i komutowalnych.
I w jednego Protokoła,
Syna Sieciowego transmitowalnego,
Który z Sieci jest zrodzony,
Przed wszystkimi ramkami,
Bit z Bitu,
Przepływność z Przepływności,
Protokół prawdziwy z Protokołu prawdziwego,
Połączeniowy, a nie bezpołączeniowy,
Współistotny Bicie,
A przez niego wszystko sie stało,
On to dla nas ludzi
I dla naszych terminali
Wszedł do linii
I za sprawa Modulatora
Przyjął ciało z Podniesionego Kosinusa
I stał sie Symbolem.
Skomutowany również dla nas
Pod Centrala Abonencka
Został sfragmentowany i zagubiony.
I zregenerował sie trzeciego dnia,
Jak oznajmia ISO.
I wstąpił do terminala,
Siedzi po prawicy Styku S
I powtórnie przyjdzie w chwale
Przenosić mowę i obraz.
A przepływności jego nie będzie końca.
ATMen.

Modlitwa Elektronika

Sygnale Nasz


Sygnale nasz, któryś jest w obwodzie,
Swieć się żarówki Twoje,
Przyjdź cewki Twoje,
Badź moc Twoja,
Jako prąd stały tak i prąd zmienny,
Źródła naszego zastępczego daj nam dzisiaj,
I odpuść nam nasze wskazy,
Jako i my odpuszczamy naszym impedancjom,
I nie wódź nas na magnetyczne sprzężenie,
Ale nas zbaw ode zwarcia.
Amper.

Ghotic Girl

Rozbawiła mnie dzisiaj szczerze pewna "Ghotic Girl" jaką zobaczyłem w tramwaju. Różowa bluzeczka z napisem z przodu "ghotic girl", z tyłu napis "The not scared your soul" stylizowany na gotycki z, jakżeby inaczej, kropelkami krwi ściekającymi z niego, oczywiście w kolorze białym. Zamek w bluzce w kolorze sałatkowym. Do tego jasnoniebieskie spodnie, przezroczysta torebka i tony różnokolorowego makijażu na twarzy. Na oko lat 18. Jak to cudo zobaczyłem to nie mogłem powstrzymać się od parsknięcia na wyobrażenie nowej mody gotyckiej i kolorowości strojów na najbliższym koncercie w tym klimacie.

PS. Nie, nie pomyliłem się. Ma być "ghotic", a nie "gothic" :P

Problemy z float w IE

Wczoraj spotkałem się z bardzo interesującym i efektownym zjawiskiem jakie przydarza się floatowanym elementowm w badzIEwiu. Pakuję sobie wszystko w divy, floatujące właśnie. Pod Mozillą, FireFoxem i Operą wszystko pięknie działa. Problem pojawia się, jakżeby inaczej, po odpaleniu w IE. Otóż jest taki efekt, że część tekstów na stronie nie wyświetla się. Po zaznaczeniu kawałka tekstu, który nie wyświetla się, pojawia się on, po kliknięciu poza zaznaczeniem tekst ten pozostaje nadal widoczny, a część, która nie była zaznaczana dalej jest niewidoczna. Drugi efekt to taki, że jak się odpali tę stronę w IE, przejdzie na dowolne inne okienko i znowu wejdzie na IE z odpaloną wcześniej stronką to teksty automagicznie się pojawiają.

Trochę zgłupiałem przy tych dzikich, jakby nie patrzeć, efektach. Więc zapytanko na grupy dyskusyjne sobie wysłałem. Jak się okazało, problem dość znany i polegający na tym, że div bez podanej szerokości, który znajduje się w środku floatowanego diva (z podaną szerokością) powoduje zamotanie się badzIEwia, gdyż nie wie ono co ma zrobić z tym fantem i skutkiem tego po prostu sobie losowo ukrywa bądź pokazuje tekst w tymże divie. Żeby było ciekawiej to inne elementy typu obrazki, formularze pokazuje prawidłowo, tekstu tylko sobie nie wyświetla :] Ech, jaki świat byłby prostszy, gdyby badzIEwie zniknęło z powierzchni ziemi...

Pomoc techniczna w az.pl

Po wczorajszych problemach ze zmianą hasła dzisiaj otrzymałem odpowiedź z pomocy technicznej az. Sprawę załatwili powiedzmy, że w miarę szybko (24h) ale jedno z moich pytań doczekało się odpowiedzi, która mnie rozśmieszyła z lekka z powodu kompetencji tejże pomocy technicznej.

  • Czy nie ma problemów z użyciem znaków spoza zestawu [a-zA-Z0-9]?
  • Nie powinno byc problemu z ciagiem znakow: [a-zA-Z0-9].

Darowałem sobie męczenie ich już tym jakże trudnym pytaniem i sprawdziłem własnoręcznie jak tam z nietypowymi znaczkami. Na szczęście działają. Widocznie wczoraj coś namotałem przy zmianie hasła bo dzisiaj już zmieniłem sobie je pomyślnie na takie samo jak wczoraj próbowałem :)

Antyreklama

Ja to pewnie dziwny jestem, że w jeden dzień cieszę się z otrzymania praktyk programistycznych w firmie. Na drugi dzień zabieram się za zlecone małe zadanko i zaczynam mieć wątpliwości by po chwili sobie pogooglać i znaleźć parę niezwykle interesujących opinii na temat pracodawcy. Jeszcze w ten sam dzień dostaję właściwie przez przypadek zlecenie wykonania pewnemu całkiem miłemu biznesmenowi sklepu internetowego co skutkuje nieodwołalną decyzją rezygnacji z praktyk i "związania się z obiecującą firmą webdesignerską" :D Cóż, trzeba się cenić i swój kod :D W ramach rozrywki parę linijek kodu stworzonego przez "obiecującą firmę":

  1. if($zadeklarowalem_juz_huz!=TRUE OR mysql_ping()==FALSE)
  1. if($tryb_debugowania>0)
  1. if(!include_once("./lib/class_login.php"))
  2. {
  3. die('Fatal error numer 0');
  4. }
  1. W jednym dokumencie <br>, <BR>, <br /> i hit wieczoru <BR />
  1. echo "Wykonanie zapytania:<br>\n";
  1. global $_SERVER;
  1. for (reset($key);$name=key($key);next($key))
  1. $Session = "";
  2. unset($Session);
  1. $LANG['<left><b>Podczas rejestracji napotkano na nastżpujżce b??edy:</b><br> <ul><li>Pole <b>nazwa firmy</b> nie zosta??o wype??nione. Jego wypelnienie jest wymagane.</li> <li>Pole <b>ulica</b> nie zosta??o wype??nione. Jego wypelnienie jest wymagane.</li> <li']="<left><b>Podczas rejestracji napotkano na nastżpujżce b??edy:</b><br> <ul><li>Pole <b>nazwa firmy</b> nie zosta??o wype??nione. Jego wypelnienie jest wymagane.</li> <li>Pole <b>ulica</b> nie zosta??o wype??nione. Jego wypelnienie jest wymagane.</li> <li";
  1. function lang($wyrazenie)
  2. {
  3. return la($wyrazenie);
  4. }
  1. if(nrsql($w)>0)
  2. {
  3. return true;
  4. }else{
  5. return false;
  6. }
  1. W zapytaniu SQL:
  2. AND wykorzystany='nie'

Porażka w az.pl

A totalną porażką jak chodzi o zmianę hasła jest rejestrator domen az.pl. Fajnie, jest opcja zmiany hasła. Pięknie, ładnie, tyle, że po wpisaniu nowego hasła nie idzie zalogować się ani na nowe, ani na stare :]

Sieroty z Tlena

No tak, przyszła kolej na tlena i już mi się przestało podobać:

Hasło nie może zostać przyjęte. Powinno mieć od 5 do 15 znaków (liter lub cyfr)

No właśnie, liter lub cyfr... Oczywiście znaki spoza tego zakresu w moim nowym super-wypas haśle nie zostały przyjęte. Bez komentarza - chyba trzeba będzie kierownictwo tlena wysłać na szkolenie z zakresu bezpiecznych haseł.

Szczęśliwa 13

A mówią, że trzynasty dzień miesiąca jest pechowy :D Najpierw dostaję długo oczekiwaną paczkę z wypas sprzętem. A teraz na odmianę przemiły mail obwieszczający, że od tej chwili jestem przyjęty na stanowisko "Programista internetowych aplikacji bazodanowych" w pewnej wrocławskiej firmie. I to jeszcze na dodatek mogę sobie tworzyć w spokoju akademika, w godzinach w jakich mi pasuje, a nie szefowi, gdyż jest to praca zdalna (inaczej by nie dało pracować jak mieszkam w Gdańsku :P). Wspaniały początek tygodnia, oby tak dalej się rozwijało :) To teraz przy takiej dawce "pechowości" nie zostaje mi nic innego, jak posłuchać rady Pirveliego i pójść zagrać w totka :D

Maleństwo

ETA: Jun 13, 2005 6:00 PM

Wprawdzie im to ETA trochę nie wyszło i rano kurier mnie obudził ale wcale się na niego nie obraziłem :D Maleństwo rozebrane leży sobie już u mnie wygodnie na łóżku :D Teraz tylko pod prysznic, zjeść dobre śniadanko, zrobić porządek na biurku i zaczynamy zabawiać się z maleństwem ]:-)

Świetny pomysł

Przed chwilką brałem udział w niezłym konkursie :) Kumpel zapodał mi logo pewnej strony, z pytaniem czego ta strona dotyczy. 3 próby zgadnięcia przeze mnie zakończyły się niepowodzeniem. Jako, że nie zgadłem to podglądamy rzeczywistą stronę. Podsumuję tylko: świetny pomysł :)

Grzaniec

Dzisiaj przyrządziłem pierwszy raz, własnoręcznie grzańca. Oto przepisik:

Składniki:

  • 300ml Kadarki - Red Semi Sweet
  • 6 goździków
  • szczypta przyprawy do piernika
  • szczypta imbiru
  • szczypta cynamonu
  • odrobina gałki muszkatołowej
  • jak ktoś chce lubi bardziej słodkawe niż korzenne to może dodać kawałek laski wanilii, ja nie preferuję jednak

1/5 wina wlewamy do garnuszka, wsypujemy wszystkie przyprawy i na wolnym ogniu doprowadzamy pod temperaturę wrzenia. Odstawiamy na jakieś 3 minuty, żeby przyprawy przegryzły się z winem. Jak już się przegryzie, dolewamy resztę wina i stawiamy ponownie na wolnym ogniu. Mieszamy wszystko, żeby przetrawiona część wina wymieszała się z tą świeżo dolaną i podgrzewamy do temperatury takiej, żeby już nie szło utrzymać palca w winie ale żeby jeszcze było dalekie do zagotowania się (~50 st. C). Przypominam, że alkohol wrze w temp. ~70 st. C. Dlatego właśnie wino dzielimy na dwie części, z której 1/5 traci swoją zawartość alkoholu przez zagotowanie ale za to zyskuje wspaniały smak przypraw, zaś 4/5 tworzy podgrzaną część, która ma pierwotną zawartość alkoholu, gdyż ten nie zdąży wyparować :) Tym sposobem po uchwyceniu odpowiedniego momentu odstawienia z gazu mamy porządny kubełek ciepłego, mocno alkoholowego grzańca, który stawia na nogi po wszelkich zmarznięciach i oczywiście z tych nóg także zwala, gdyż człowieka ogarnia fajne ciepełko i nieprzeparta chęć wskoczenia do łóżka celem przespania się co niniejszym i ja czynię :)

Dawać mi to :)

Deborah Lavoie of CIRCUIT CELLAR sent Bartlomiej Szymanski an International Economy Package.

This shipment is scheduled to be sent on 07JUN05.

To maleństwo:

z mikroprocesorem ARM Philipsa LPC2136 (256kB flasha :D)na pokładzie niedługo sobie przyjedzie do mnie. W sam raz zabawka na wakacje :D

Blogowa zabawa ;)

  1. Złap najbliższą książkę.
  2. Otwórz ją na 123 stronie.
  3. Znajdź piąte zdanie.
  4. Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.
  5. Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.

"Od powrotu Morgotha do Śródziemia upłynęło wtedy jeszcze niedużo czasu i władza jego nie sięgała daleko; w dodatku osłabiło ją nagłe pojawienie się potężnego światła."

Hehehe, akurat szukałem w słowniku fajnych nazw dla planet w oGame jak przeczytałem notkę u rasheeda :) To dodatkowy konkurs - kto zgadnie co leżało przede mną? Wiem, że łatwe :P

Gosh.... sozzza....

Co za ludzie zboczeni w mojej grupie... Czy już naprawdę nie można zacząć rozmowy od czegoś innego niż od pytania "jak dyplom"? Albo przez 90% czasu gadać o jakichś powalonych tranzystorach? Toć to chore jest, żeby na "imprezie" przerabiać schematy. Arcyciekawe zestawienie jak w jednym czasie spotkają się dwie grupy znajomych: jedna grupa przy piwku obgaduje laski, znajomych, jakieś przeboje imprezowe, a druga grupa w tym samym czasie, też przy piwku przegląda najnowsze zdjęcia przekaźników na maritex.com.pl... Porażka. Czasem zazdroszczę normalności ludziom z uniwerków...

or die ("");

Mimo, że co kawałek to co w tytule piszę to zawsze mnie to na swój sposób rozśmiesza :D

W takim razie coś dla PHP'owców:

  1. $question = to_be () || (!to_be ()) ? live ('') : die ('');

Przeżył? :P

Kala da vishnu! Exorea divine!

Jakby to powiedzieć, chillout to ogólnie wypas muzyczka ale to co wczoraj usłyszałem w radiu "Digitally Imported" to po prostu miód na uszy :) (bez skojarzeń :P). Secik Morlacka - Retrodelica (April 2004) - raz usłyszałem, w tempie ekspresowym ściągnięty z DC i od wczoraj zapuszczony w loop mode :) Szczególnie polecam moment od 20'27" do końca setu.

A teraz włączamy głośniki na całą parę i śpiewamy żeńskim głosem rodem z opery "exorea divine" poprzedzone oczywiście również żeńskim ale już mniej operowym "Kala da vishnu" :)