Kala da vishnu! Exorea divine!
Jakby to powiedzieć, chillout to ogólnie wypas muzyczka ale to co wczoraj usłyszałem w radiu "Digitally Imported" to po prostu miód na uszy :) (bez skojarzeń :P). Secik Morlacka - Retrodelica (April 2004) - raz usłyszałem, w tempie ekspresowym ściągnięty z DC i od wczoraj zapuszczony w loop mode :) Szczególnie polecam moment od 20'27" do końca setu.
A teraz włączamy głośniki na całą parę i śpiewamy żeńskim głosem rodem z opery "exorea divine" poprzedzone oczywiście również żeńskim ale już mniej operowym "Kala da vishnu" :)
±
Komentarze do wpisu "Kala da vishnu! Exorea divine!":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz: