Gosh.... sozzza....
Co za ludzie zboczeni w mojej grupie... Czy już naprawdę nie można zacząć rozmowy od czegoś innego niż od pytania "jak dyplom"? Albo przez 90% czasu gadać o jakichś powalonych tranzystorach? Toć to chore jest, żeby na "imprezie" przerabiać schematy. Arcyciekawe zestawienie jak w jednym czasie spotkają się dwie grupy znajomych: jedna grupa przy piwku obgaduje laski, znajomych, jakieś przeboje imprezowe, a druga grupa w tym samym czasie, też przy piwku przegląda najnowsze zdjęcia przekaźników na maritex.com.pl... Porażka. Czasem zazdroszczę normalności ludziom z uniwerków... Kategorie: Narzekadła, Przemyślenia i obserwacje, Studia i nauka Trackback URL

Nie zazdrościł byś gdybyś wiedział o czym my gadaliśmy :) Od pierwszego roku do ostatniego :P
No nie wiem, przynajmniej moi znajomi z univ są jacyś tacy normalni ;) A poza tym nie przesadzaj, w końcu mi się nie pytasz codziennie jak dyplom (a tylko byś spróbował :P)