Ghotic Girl
Rozbawiła mnie dzisiaj szczerze pewna "Ghotic Girl" jaką zobaczyłem w tramwaju. Różowa bluzeczka z napisem z przodu "ghotic girl", z tyłu napis "The not scared your soul" stylizowany na gotycki z, jakżeby inaczej, kropelkami krwi ściekającymi z niego, oczywiście w kolorze białym. Zamek w bluzce w kolorze sałatkowym. Do tego jasnoniebieskie spodnie, przezroczysta torebka i tony różnokolorowego makijażu na twarzy. Na oko lat 18. Jak to cudo zobaczyłem to nie mogłem powstrzymać się od parsknięcia na wyobrażenie nowej mody gotyckiej i kolorowości strojów na najbliższym koncercie w tym klimacie.
PS. Nie, nie pomyliłem się. Ma być "ghotic", a nie "gothic" :P
Kategorie: Śmiesznostki i ciekawostki, Z życia wzięte Trackback URL

Hehe, az nie wiem czy nie smieszniejsza od gothow ktorzy sie na czarno ubieraja :).
Dziewczyn-z-kamiennic z takimi ubiorami jest w moim gimnazjum kilka sztuk. Plastictwo.
(nie żebym coś miał do innych kamienniczan)
Nie strasz mnie! CP nie może być różowe!
Plastictwo to tam luz ;) Do kolorowych panienek też już się przyzwyczaiłem. Szczegół, że taka odpada z miejsca ale to już jej problem.
Natomiast co jak co, to muszę przyznać, że zawsze fascynowały mnie gotyckie stroje (zwłaszcza u ładnych dziewczyn :D), muzyka oczywiście też i sam zresztą biegam sobie nieraz ubrany na czarno. Aczkolwiek w zwykły dzień to by mnie tam nikt nie posądził o gotyckie zapędy :)
Więc ja tam jestem tolerancyjny zarówno w stosunku do plastików jak i do gotów bo w końcu o gustach się nie dyskutuje ale pomieszanie tych dwóch styli zadziałało na mnie wybitnie rozśmieszająco ;)