Bot ożył :D
Dzisiaj miałem okazję zdziwić się patrząc na swój roster. Jakiś czas temu zainstalowałem sobie bota GG i sobie go testowałem pisząc jakieś tam proste skrypty do niego. Jednak od kilku miesięcy nie zaglądałem do niego i nie logowałem się na posiadany numer. Dzisiaj sobie przeglądam i "lekkie" zdziwienie jak zobaczyłem moją "Kasię" dostępną przy nieodpalonym bocie. Jak się okazało po vcard moja Kasia przemianowała się na Gosię i już nie będzie reagować na /help i inne takie, gdyż tak jakby się ożywiła :D
Zaczynam się obawiać, że dzięki polityce przyznawania nieaktywnych numerków w GG nowym osobom ma szansę ziścić się wizja z pewnego filmu :D
Kategorie: Hardware i software, Internet, Z życia wzięte Trackback URL

taaa, dziewczyna się musiała nieźle zdziwić, co za wariat do niej na GG klepie :P
No wiesz, nie klepałem nic do niej takiego ;) Raczej pamiętałem o tym, że bot nie chodzi na moim kompie :D
Ale spośród tych kilkudziesięciu osób co miały mojego bota w liście kontaktów może się znaleźć ktoś kto zacznie klepać jakieś komendy :D Zwłaszcza, że było kilka osób, które dość intensywnie uczyły mojego bota więc jak zobaczą dostępny numer to mogą się skusić na "pogawędkę" :D
Bot na Alice czy czymś innym?
Popatrz na linka w notce :P
Aż taki porządny bot jak Alice to to nie jest aczkolwiek przydałby się :D
Eh, ślepi w karty nie grają i joggów też nie powinni czytać ;] Na usprawiedliwienie mam jutrzejszy egzamin który wychodzi mi uszami ;)
A to powodzenia w takim razie życzę ;) Z czego?
Z informatyzacji przedsiębiorstw - bleeee. Nie wiem po co informatykowi umiejętność OBSŁUGI symfonii, księgowań, obliczania pensji wprzód i w tył, amortyzacji itp. przyjemności, ale cóż :]