Strona główna » Osobiste, Z życia wzięte » In memoriam: Monika Suchocka (1982 - 2005)

In memoriam: Monika Suchocka (1982 - 2005)

20 lipca 2005, 12:40:30

Czwartek, jeden z tych dni, kiedy przez nienawiść ludzką odchodzą ze świata niewinni ludzie. Dzień, w którym Monika znalazła się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Dzień, w którym jeden wybuch położył kres pięknemu życiu. Dzień, w którym tragedia w Londynie stała się tragedią w Dąbrówce Malborskiej - małej, rolniczej wiosce na północy Polski. Rodzina, najbliżsi, krewni, znajomi, sąsiedzi - wszyscy zamarli w oczekiwaniu i nadziei na wieści z Londynu, gdzie trwały poszukiwania zaginionej. Z każdym kolejnym dniem poszukiwań nadzieja gasła by w końcu uderzyć bolesną wieścią o zidentyfikowaniu Moniki, jednej z ofiar zamachu w londyńskim metrze. O ostatnich chwilach Moniki i jej poszukiwaniach można przeczytać w praktycznie każdym serwisie informacyjnym. A jaka była Monika, o której nie można nigdzie przeczytać?

Moja znajomość z Moniką rozpoczęła się wraz z rozpoczęciem edukacji w szkole podstawowej. Była, podobnie jak ja, tą młodszą o rok w klasie, co nie przeszkodziło jej się dobrze w niej zaaklimatyzować. Od początku była wybitnie uzdolnioną dziewczyną zarówno w kierunku ścisłym jak i humanistycznym, zawsze stawianą jako wzór dla innych. Nie przeszkadzało jej to jednak w tym by być otwartą na świat i na innych ludzi osobą. Nie potrafiła odmówić pomocy zarówno rówieśnikom, jak i starszym osobom i robiła to zawsze z uśmiechem na ustach. Właśnie ten nieschodzący nigdy z twarzy uśmiech i miły głos pozostaną na zawsze w mojej pamięci. Podobnie jak też i inne obrazy z nią, które zatrzymały się w mojej pamięci. Monika grająca po lekcjach w klasie muzyki na pianinie, gdzie w oczekiwaniu na autobus szkolny przychodziło się by jej posłuchać. Monika sprzedająca z przyjaciółkami słodycze w szkolnym sklepiku. Monika biegnąca z uśmiechem i kwiatkiem w ręku po świadectwo. Monika ciesząca się z narodzin młodszego brata. Monika odbierająca ze łzami wzruszenia dyplom ukończenia szkoły. Monika służąca jako ministrantka w kościele. Monika tańcząca poloneza. Radość Moniki z dostania się na wymarzone studia. Monika śpiewająca w szkolnym chórze "Semper Cantantes" i, co nie było mi już dane zobaczyć na żywo, w Chórze Kameralnym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tak samo jak w pamięci zostanie mi każdy zwykły dzień kiedy ta niesamowita dziewczyna parła z uporem ku wyznaczonym sobie celom i marzeniom. Marzenia te zaniosły ją do liceum w Malborku, dalej do Poznania na studia i dalej na staż do Anglii, po odbyciu którego miała wrócić w niedługim czasie do kraju i do swojej rodziny by pędzić spokojne życie.

Moniko, chcę Cię zapamiętać taką, jaką jesteś na tym zdjęciu. Wiecznie uśmiechniętą i siejącą radość wokół siebie.

Monika Suchocka
Monika Suchocka

Urodzona 25 kwietnia 1982 w Sztumie - zginęła 7 lipca 2005 w zamachu terrorystycznym, w pociągu metra jądącym między stacjami King's Cross i Russell Square w Londynie.

Spoczywaj w pokoju.

Kategorie: Osobiste, Z życia wzięte Trackback URL

31 komentarzy do “In memoriam: Monika Suchocka (1982 - 2005)”

  1. Nie jestem w stanie poczuć tego co Ty czujesz, ale wiem, że Ci ciężko... Trzymaj się...
    [']

  2. "Frieden, Frieden hinterlasse ich euch. Meinen Frieden gebe ich euch. Euer Herz verzage nicht" [']

  3. rowniez wspolczuje,mam nadzieje ze szybko sie otrzasniesz [']

  4. Współczuje bardzo

  5. [']

  6. ['] tak smutno ;(

    Bartku, wiadomo juz gdzie i kiedy odbedzie sie jej pogrzeb?

  7. Requiem aeternam dona ei, Domine...

  8. Asiu, gdzie to najprawdopodobniej w Dąbrówce Malborskiej. Kiedy - jeszcze nie wiem. Wczoraj dowiedziałem się telefonicznie od pewnej osoby, że możliwe, że dopiero w przyszłym tygodniu. Ta sama osoba twierdziła, że nie będzie to ani czwartek ani piątek jak było podane przez PAP. Jak będę coś wiedział to napiszę tutaj.

  9. Poruszające epitafium, zgrabnie napisane.Niewielkie usterki interpunkcyjne. Pozdro.

  10. Współczuję...

  11. wyrazy współczucia

  12. jeden z tych dni, kiedy wolelibyśmy, żeby jednak Historia nas nie dotykała...

    "Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon; bije on tobie". R.I.P.

  13. :( Swiec Panie nad Jej dusza ...

  14. May her soul rest in peace.

  15. wiem co czujesz.. moj facet jest jeszcze w londynie.. i straszliwie sie o niego martwilam tego dnia.. zwlaszcza ze wysylalam jemu pelno meskow.. a on nie odpowiadal na zadnego (bo niewiadomo czemu nie dochodzily..) a ja od zmyslow odchodzilam..

    On i jego kolega (z ktorym pojechal) mieli ogromne szczescie.. szkoda ze Monika nie miala go az tyle..

  16. [*]

  17. wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich

  18. Pokój dla niej i innych ofiar zamachów...

  19. Współczucia...

  20. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, a chcieliby wiedzieć:

    Dzwony zabiją Monice jutro o godz. 14:00 w Dąbrówce Malborskiej...

  21. I pomyslec ze ja tez moglem...
    W tym czasie bylem w londynie.

  22. pogrzeb MOniki odbedzie sie 28 lipca o godz 13:30 w Dąbrówce MAlborskiej

    PAbnie Siec nad jej dusza

  23. [']

  24. Phi... Codziennie umiera wiele tysięcy Polaków, i jakoś nikt nie przeżywa tego za bardzo.

  25. [']
    ;-(

  26. Smutne, ale nie należy rozczulać się aż tak nad śmiercią jedej jednostki.
    Mądre powiedzenie "Śmierć jednego jest tragedią, śmierć miliona statystyką."
    PS: Poniżej umieszczam przysłowiowy 'znicz' [']

  27. Smutne ;( naprawdę smutno :/ [`]

  28. A moja matka jest ciężko chora, a polska służba zdrowia kuleje i nie ma pięniędzy, żeby leczyć i ratować ludzi - to jest codzienna tragedia setek tsięcy Polaków, ale co tam, to przeciez normalka i tylko statystyka, prawda?!

  29. Chciałbym przypomnieć, że notka ta jest tylko i wyłącznie moim wspomnieniem zmarłej Moniki, nie ukrywam, że pisaną przy dużych emocjach - każdy ma do tego prawo. Wobec czego prosiłbym, żeby uszanować to co wiąże się dla mnie z treścią tego wpisu i nie wywoływać tutaj żadnych flame'ów. Z góry dziękuję.

    Marto: Faktycznie. Zapomniałem dopisać, że o 13:30 przed uroczystością pogrzebową była zaplanowana modlitwa różańcowa.

  30. mija 5 lat... :( Sucha, mam nadzieję, że Ci dobrze tam u góry i że pięknie śpiewasz w anielskich chórach.
    Pamiętam w modlitwie i będę pamiętać.

  31. Smutne.

Dodaj komentarz


Formatowanie markdown włączone (składnia Markdown).

Przykłady: *em* | **strong** | [Opis linka](http://jogger.pl/) | > cytowana treść