Odszedł...
17 sierpnia 2005, 00:32:00
Kolejny Wielki człowiek odszedł z tego świata... Brat Roger, założyciel Wspólnoty Taize został dzisiaj zasztyletowany... I to jeszcze w dniu kiedy rozpoczęły się Światowe Dni Młodzieży w Kolonii...
Pozostało tylko mieć nadzieję, że dobro, które zasiał na ziemi nie zginie. Mimo wszystko cieszę się, że dane mi było poznać na żywo tego człowieka, brać udział w Europejskich Spotkaniach Młodzieży i przeżyć te piękne chwile ze Wspólnotą.
Tych, którzy chcą poznać historię Brata Roger oraz Wspólnoty zapraszam do lektury obszernego artykułu na zaprzyjaźnionej Polskiej Nieoficjalnej Stronie Wspólnoty Taize.
Pozostało tylko mieć nadzieję, że dobro, które zasiał na ziemi nie zginie. Mimo wszystko cieszę się, że dane mi było poznać na żywo tego człowieka, brać udział w Europejskich Spotkaniach Młodzieży i przeżyć te piękne chwile ze Wspólnotą.
Tych, którzy chcą poznać historię Brata Roger oraz Wspólnoty zapraszam do lektury obszernego artykułu na zaprzyjaźnionej Polskiej Nieoficjalnej Stronie Wspólnoty Taize.
Kategorie: Osobiste, Przemyślenia i obserwacje Trackback URL

Dodaj komentarz do “Odszedł...”