Dwóch wariatów na weselichu
20 października 2005, 22:52:29
Co może zrobić dwóch wariatów zaproszonych na wesele?
- Zaczną zastanawiać się czy nie byłoby fajnie dorwać jakiegoś dzieciaka, który da się podpuścić by w trakcie uroczystości kościelnej poleciał z tekstem "Tata! Tata!" do Pana Młodego. Na szczęście brak było dzieciaków w odpowiednim wieku. :)
- Stwierdzą, że nie będą kartki z życzeniami podpisywać byle długopisem tylko wyciągną pióro, pacną przypadkiem dwa kleksy na kartce po czym wspólnie przerobią te kleksy na gustowne kwiatki dla niepoznaki rysując większą ich ilość niż było kleksów.
- Polezą z prezentem na miejsce imprezy i po zdziwieniu się, że wszyscy zanieśli prezenty do domu położą wielgaśną paczkę na parapecie co by sobie przez całą imprezę poleżała na widoku wszystkich gości.
- Wystraszą swoimi akrobacjami tanecznymi z parkietu wszystkie Panie w wieku lat powyżej 30.
- Wystraszą biedną dziewczynę w wieku lat 14 na drugi koniec sali tylko dlatego, że biedaczka wyglądała im na lat 20, a oni chcieli "tylko sobie z nią potańczyć".
- Rzucą się za rzuconą przez Pana Młodego muchą lotem szczupaczym przechodzącym w dwumetrowy ślizg po podłodze i kończącym się pomiędzy nogami pozostałych gości, a potem będą czyścić marynarkę i spodnie z zebranego po drodze kurzu.
- Będą udawali, że "przypadkiem" oparli się o włącznik światła co by zaciemnić salę i więcej klimatu na niej zrobić.
- Spowodują niejednostajny ruch kamerzysty w cyklu: jednostajne sekwencyjne filmowanie gości, 2 minuty zatrzymania kamery na sfilmowanie wyczynów tanecznych jednego wariata, jednostajne sekwencyjne filmowanie gości, 2 minuty zatrzymania kamery na sfilmowanie wyczynów tanecznych drugiego wariata.
- Będą dostojnym powolnym krokiem paradować do Młodych by w końcu wręczyć im prezent, a to tylko dlatego, że przyuważyli rozwaloną dekorację na prezencie, która przy szybszym kroku mogłaby się po prostu zdmuchnąć.
- Przechodząc przez pustą już salę po weselu stwierdzą "My chcemy balony!", po czym do spółki z Panem Młodym poodcinają najeżone dekoracyjne kule złożone z 20 podłużnych wiązanych balonów każda.
- Pojawiając się z wielgachną, balonową dekoracją w 3 autobusach, 2 pociągach i na ulicach 4 miast wzbudzą nieskrywane zainteresowanie i uśmiechy wśród dziewczyn, facetów, współpasażerów środków komunikacji miejskiej i międzymiejskiej, starszych babć i dziadków, żuli, dzieci chcących balona "już teraz, natychmiast", sprzedawczyń gazet, a także psów i kotów.
- Spowodują, że dziewczyna z którą wracali po weselu do Gdańska będzie się trzymała 10 metrów od nich, żeby nikt czasem nie pomyślał, że ona też z Wariatkowa :)
Kategorie: Rozrywka, Śmiesznostki i ciekawostki, Z życia wzięte Trackback URL

kto był drugim wariatem? :P
Kumpel ze studiów, z którym aktualnie mieszkam w jednym mieszkaniu. Nie-joggerowicz niestety.
:))) Super, wiem już kogo zaprosić na swoje wesele żeby nudno nie było ;)))
Nie ma sprawy, zawsze do usług :P