Puszka Pandory
Dzisiaj otworzyłem puszkę Pandory i... nie mogę się od niej oderwać :)
Ever since we started the Music Genome Project, our friends would ask:
Can you help me discover more music that I'll like?
Those questions often evolved into great conversations. Each friend told us their favorite artists and songs, explored the music we suggested, gave us feedback, and we in turn made new suggestions. Everybody started joking that we were now their personal DJs.
We created Pandora so that we can have that same kind of conversation with you.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego projektu. Po dodaniu kilku ulubionych wykonawców i połowie dzisiejszego dnia spędzonego na decydowaniu "lubię/nie lubię" Pandora coraz lepiej podpasowuje muzykę pod mój gust. Na początku wprawdzie dość sporo odrzucałem i to aż tak, że w pewnym momencie wyczerpałem limit odrzuconych utworów na godzinę i musiałem słuchać co mi zagrają. Teraz jednak już to się nie zdarza. I chyba faktycznie coś jest w tym genomie muzycznym skoro Pandora dwukrotnie mi już znalazła moich ulubionych artystów, których nie dodałem do listy - w sumie to tak dla mnie oczywistych, że od razu dopisywałem ich. Się nieźle uczy cwana bestia :)
Kategorie: Hardware i software, Internet, Rozrywka Trackback URL

ale najpierw trzeba spędzić pół dnia klikając "lubię/nie lubię". Skoro masz czas na takie rzeczy .... :P
/wredota mode ON ]:->
Dlatego wolę last.fm i wbudowane rekomendacje (btw, mykające na ajaxie :P)
Last.fm ma jedną wadę. Ich plugin nie jest w stanie zczytać co jest aktualnie grane jeśli ktoś słucha tylko i wyłącznie radia internetowe. A ja już tak jakoś mam, że od prawie dwóch lat muzyka z dysku leci tylko jak nie mam neta albo jak coś się stanie, że moje ulubione radyjka mają przerwę w nadawaniu. W takiej sytuacji last.fm jest trochę dla mnie bezużyteczne.
Dlatego last.fm udostępnia swoje radio - możesz streamować co chcesz, nawet możesz ustawić na "discovery mode". Tagów jest masa, popularne dostają swój stream, więc ja nie widzę problemu. :)
Hmm, a to w takim razie byłem niedoinformowany bo myślałem, że te radia bazują na analizie tego co się słuchało z dysku. Dzięki za info - popróbuję :) Zobaczymy co wyjdzie z pojedynku last.fm vs Pandora :)
Draakul- pandora jest boska! Nawet nie wiedziałem, że tyle kapel grało muzykę, jaką lubię.
Żeby nie mącić w genach :), założyłem dwie odrębne, mocno rózniące się profilem stacje: łagodniejszą (wychodzi z tego "The best of '60") i Hard Rock Cafe. Podziel się linkiem do swoich, pls (tu albo na konto na wp, login jak wyżej).
PS. Najfajniejsze w Pandorze jest właśnie to, że nie robi się z tego playlista "Radio Pogoda Złote Przeboje", bo po dwóch dniach klikania wciąż 3/4 kapel jest dla mnie absolutną nowością. Cholera, przyjdzie trochę CDków pokupować... o ile będą do dostania.
A z innej beki - znasz może sposób, jak (pod Windows) zgrać sobie taki strumień muzyczny z Pandory do mp3, czy w ogóle do dowolnego audio? Szkoda mi trochę niektórych utworów, bo wiem, że w Polsce raczej nie kupię, a mułować nie chcę. Poza tym - uroda tkwi w zestawieniu ich :)
http://www.pandora.com/?sc=sh8346621 <= to jest na razie jedno moje radyjko. Za jakiś czas planuję odpalić drugie z muzyką bardziej elektroniczną.
Jak chodzi o zapisywanie strumienia to spróbuj tego: http://skolima.jogger.pl/#e181189
ile trzeba czekac zanim sie wczyta?
Sprawdziłem z zegarkiem w ręku. Od chwili klepnięcia enter do chwili kiedy rozpoczęło grać 32 sekundy.
chodzi mi o to kiedy wczyta sie cos dalej po Loading...
o, wreszcie sie wczytal. jaki podales zip-code?
Taki sam jak mam pocztowy w Polsce, tylko wcześniej sprawdziłem czy istnieje taki w Stanach. Istniał :)
Taki sam jak mam pocztowy w Polsce, tylko wcześniej sprawdziłem czy istnieje taki w Stanach. Istniał :)
pandora rulezzz - dobra opcja jest mozliwosc przejscia do nastepnego utworu jak sie nie podoba