Serdecznie "gratuluję" czterem firmom hostingowym, które rozpoczęły prawną (i nie tylko) nagonkę na mnie za ten projekt i poprzez groźby bezpodstawnego (tak, tak, bezpodstawnego, douczcie się szanowni prawnicy!) podania mnie do sądu (i nie tylko) przyczyniły się do zawieszenia tego projektu. Niestety, nie mam czasu i ochoty na szarpanie się, włóczenie się po sądach czy też inne nieprzyjemności, które zdążyły mnie już z powodu tego projektu spotkać. Jak się okazuje mentalność co niektórych jest taka, że najlepiej zaprząc sztab prawników, którzy dowalą się wszystkiego co tylko możliwe aby nie pojawiła się informacja rzetelna aczkolwiek pewnie niezbyt na rękę danej firmie, zamiast potraktować normalnie być może przyszłego klienta i odpowiedzieć na pytania. Tak samo lepiej nasłać prawników i zacząć grozić niż podjąć jakieś kroki w kierunku polepszenia swoich usług, co nie?
Do "prawników" i reprezentantów tych firm, którzy tak pilnie śledzą ostatnio tego joggera i stronę projektu, taka uwaga i to wcale nie złośliwa: dokształćcie się może co oznaczają pojęcia "rzetelność informacji", "naruszenie dobrego imienia firmy", "niezgodne z prawem użycie znaku firmy", "groźba", "zastraszanie", "bezprawne podszywanie się" i parę jeszcze innych zarzutów, które usłyszałem bądź przeczytałem ostatnimi czasy... Tak się składa, że swego czasu miałem wystarczającą wprawkę aby zapoznać się z prawidłową, skonsultowaną z prawnikiem, interpretacją tych pojęć więc "no comment"...
Oprócz wyżej wymienionych kwiatków w mailach spotkałem się też ze zbluzganiem mnie, próbą ośmieszenia projektu, stwierdzeniem, że osobom prywatnym to nie ma potrzeby odpowiadać, standardowo z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi, ze stwierdzeniem, że mail kontaktowy podany na stronie kontaktowej nie służy do kontaktu, a także z wyparciem się świadczenia usług hostingowych mimo, że na stronie firmy jak byk stoi, że jednak świadczą.
Nazw firm, o których piszę oczywiście nie podam z racji tego, że nie mam zamiaru zostać za chwilę pozwany za "zniesławienie". Proszę też pozostałych czytelników o nieumieszczanie dla własnego dobra jakichkolwiek sugestii co to mogą być za firmy, gdyż takie komentarze od razu będą przeze mnie usuwane. Niemniej kłaniam się w kierunku reprezentantów tych firm i życzę powodzenia w dalszym prawnym ściganiu milionów stron w internecie, które "naruszają dobre imię Waszych firm" i "bezprawnie używają Waszej marki" - wystarczy tylko wklepać nazwę firmy w google i... powodzenia :)
Dla przeciwwagi chciałbym podziękować kilku firmom, które okazały się dla mnie wzorem współpracy z klientem i z którymi świetnie mi się korespondowało w sprawie mojego projektu, a są to (w kolejności przypadkowej): Home.pl, IQ, domenomania.pl, Wirtualna Polska, AZ.pl, ibc.pl, GTS Energis, NetArt, Webd.pl, PRO Futuro, alte.pl, blaster.pl, blink.pl, eHost, AlphaNet, MediaSystems, Lap.pl, SISCO, Active 24 PL, ZigZag i SuperMedia.
Tym samym ogłaszam, iż za chwilę nastąpi oficjalne zamknięcie projektu. Jeśli komuś spodobał się pomysł, ma ochotę pomęczyć się nad analizą dostawców usług hostingowych pod względem przygotowania technicznego i organizacyjnego do rejestracji baz danych osobowych w GIODO, nie boi się wyzwań prawnych jakie nakłada ten projekt (aczkolwiek ze świadomością, że przy odpowiednim dopracowaniu prawo stać zawsze będzie po stronie projektu) to zapraszam na mojego jabbera, wyjaśnię w jaki sposób odnowić projekt. Oczywiście wszystkie dane jakie zebrałem do tej pory trzeba będzie zebrać na nowo, gdyż znowu istnieje obawa, że może się znaleźć paragraf na mnie w wypadku udostępnienia częściowo poufnej korespondecji.
Kategorie:
Moje projekty,
Narzekadła