Strona główna » Przemyślenia i obserwacje, Rozrywka, Z życia wzięte » Moje przygody z głosowaniem na Lordi

Moje przygody z głosowaniem na Lordi

21 maja 2006, 05:46:56

Tak, nie będę oryginalny i popełnię kolejną notkę na temat Lordi, która zasili stronę główną joggera. :P

Jeśli jeszcze ktoś nie wie to Finowie postanowili zrobić sobie jaja z Eurowizji w tym roku i na ten discopolowy konkurs wystawili "hardrockowy, quasi-satanistyczny" (tu uśmiech, wiadomo czemu ;) ) zespół Lordi. Jako, że nie jestem zbytnim fanem muzyki granej na Eurowizji i nie śledziłem wydarzeń z nią związanych to o tym fakcie dowiedziałem się dopiero wczoraj ze strony głównej joggera. Poszedłem więc sobie na Google Video oraz na Youtube poszukać czegoś z Lordi i "Hard Rock Hallelujah" w tytule. Znalazłem, obejrzałem, zebrałem koparę z ziemi i stwierdziłem, że w finale mają mój głos za zrobienie sobie beki z Eurowizji. :)

Ok, mają mój głos tyle, że ja od kilku lat jestem szczęśliwym nieposiadaczem telewizora, a wypadałoby go mieć, żeby wiedzieć, o której godzinie, jakiej treści i pod jaki numer wysłać SMS'a popierającego Lordi. Tak więc Houston, mamy problem. No ale nic, od czego jest Internet. Zacząłem szperać po joggerze oraz gadać ze znajomymi i okazało się, że będę mieć z trzech różnych źródeł wsparcie i dadzą mi znać via jabber kiedy i jak głosować. Parę godzin później, Houston, mamy kolejny problem - padł mi net... No to zrezygnowany sobie poszedłem spać. Wtem w środku najgłębszego snu dzwoni telefon, kumpel coś ode mnie chce. Odbieram i wywiązała się nader interesująca rozmowa:

  • "Śpisz, czy co?"
  • "Taaa, net mi padł wieczorem i śpię już."
  • "To nie śpij tylko wysyłaj SMS'y na Lordi!"
  • "Co? Gdzie? Jak?" - trochę mnie już otrzeźwiło. :)
  • "Masz coś do pisania?"
  • "Chwila... Tak, mam."
  • "Numer 72 661, treść 17."
  • "Dzięki wielkie, to narka."
  • "Nara"

Szybko wklepałem co trzeba w telefon i wysłałem w ilości sztuk dwie tam gdzie trzeba po czym zadowolony glebnąłem się dalej spać. A dzisiaj rano wstaję, pierwsze co to jogger do porannej herbatki i co widzę? Lordi wygrali! Hip hip hurrra, udało się. :) Tak trzymać! Należało się to Finom. :)

Dumny też jestem z Polaków, którzy wzięli udział w głosowaniu na Lordi i zapewnili im maksymalną liczbę punktów od naszego kraju. Tym samym pokazaliśmy, że nie trawimy papki tego konkursu, a w szczególności tego, za przeproszeniem, shitu, który ostatnio nasz kraj reprezentuje. Mam nadzieję, że wygrana Finów oraz fakt, że Polacy zagłosowali właśnie na nich da trochę do myślenia tym co decydują kto nas na tym konkursie będzie reprezentować w przyszłości.

A dla zainteresowanych, teledysk Lordi - "Hard Rock Hallelujah" poniżej:

A także ich występ w finale Eurowizji 2006:

Kategorie: Przemyślenia i obserwacje, Rozrywka, Z życia wzięte Trackback URL

7 komentarzy do “Moje przygody z głosowaniem na Lordi”

  1. Jaki hardkor, haha ! :D Pierwszy raz widze ich występ, ale tego się nie spodziewałem, serio.
    Bardzo dobrze, że wygrali !

  2. Szczerze mówiac mam mieszane uczucia, jak na to patrze... Telewizor wprawdzie mam, ale także nie korzystam i to byl mój pierwszy kontakt z jakimikolwiek eurowizyjnymi materiałami... Ale... no sam nie wiem :P i te maski na mordach :P Niby widac, ze to wszystko dla jaj, ale jakos tak.. ;)

  3. a ja telewizor poziadam, ale raczej zdobi on mieszkanko niż zapewnia rozrywkę i gdyby nie wpis Draakhana nawet nie wiedziałabym, że eurowizja była :D
    zastanawia mnie jedna rzecz, teraz eurowizja jest ble, papkę zapodaje itp. ale jak kilka lat temu, gdy górniakowa o mało nie wygrała to prawie żałobę narodową ogłosili. zastanawiające...
    nie będę pisała o poziomie całej imprezy ani o poziomie muzyki pop (bo takowa chyba pokazywana jest na eurowizji). po prostu stwierdzam fakt- albo zmieniają się nasze gusta albo umiemy tylko krytykować.
    (a za chwilę dostanę zjebkę od Draakhana :)

  4. Hmm, zastanawiam się czemu masz dostać ode mnie zjebkę - jakoś nie mogę znaleźć powodu. :)

    A wracając do tematu to nie wiem jak inni, ale ja mogę spokojnie powiedzieć, że zmiana gustów wchodzi w rachubę, a nie bezustanne krytykanctwo. Mi przez te naście lat przez które słucham muzyki gusty tak się zmieniały, że nieraz wręcz zataczały o przeciwne bieguny (np. techno vs. metal czy gothic). A przez to, że się zmieniały to z pewnością nie raz były sytuacje, że krytykowałem coś co kiedyś chwaliłem.

  5. Już dawno wyszłam z wieku "rozrywkowego" (48 lat), ale zachęcona Lordim obejrzałam tegoroczną Eurowizję. No rzeczywiście - perełka wśród plastikowej papki. Trochę przypomnieli lata mojej młodości i klasyków tej epoki - Deep Purple. A stroje to rzecz gustu. Piosenka super, tekst już też ściągnęłam.

  6. Lubie Lordi i bardzo dobrze ze wygrali.jest to super zespół a maski sprawiają ze są orginalni!!!!

  7. lordi to moi ulubieńcy

Dodaj komentarz


Formatowanie markdown włączone (składnia Markdown).

Przykłady: *em* | **strong** | [Opis linka](http://jogger.pl/) | > cytowana treść