Starcie z Renomą w Gdańsku
30 maja 2006, 01:44:42
Bilans powrotu do domu linią nocną:
- Brak karnetów u kierowcy autobusu.
- Próba wyłudzenia mandatu przez kontrolera za brak biletu.
- Zatrzymanie mnie z użyciem siły przed wyjściem z autobusu na moim przystanku.
- Nieoddanie moich dokumentów na moje żądanie.
- Odmowa okazania legitymacji kontrolera w sposób umożliwiający spisanie z niej danych.
- Odmowa okazania biletu kontrolnego z datą rozpoczęcia kontroli w autobusie (ani jakiegokolwiek innego dowodu).
A i tak na następnym przystanku wyrwałem swoje dokumenty, dałem dyla z autobusu i zostawiłem pogrzanego renomistę z niepodpisanym przeze mnie mandatem. I niech mi spróbują coś do domu wysłać, to już sobie z nimi pogadam porządnie. A i tak zastanawiam się czy mimo to nie złożyć skargi na pracownika "Renomy".
Kategorie: Z życia wzięte Trackback URL

Hmmm, pytanie: czy brak biletów u kierowcy usprawiedliwia jazdę bez biletów? U nas czarno-na-białym stoi, że nie. ;)A że skurczybyk odmówił okazania czego trzeba i pewnie zachowywał się jak cham, to już inna sprawa... :(
W regulaminie tego owszem nie ma aczkolwiek nader dziwne jest, że kilka osób z tego powodu puścił, mnie natomiast nie. A o chamskim zachowaniu "Renomy" w Trójmieście już niejedna dyskusja była, warto wrzucić frazę "Renoma" w google i przerzucić na grupy dyskusyjne.
Stop Renomie!
Jesteś z Trójmiasta lub często w nim bywasz? Miałeś do czynienia z firmą Renoma kontrolującą bilety w gdańskim ZKM lub trójmiejską SKM? Kontroler próbował wymusić na Tobie niesłuszne wezwanie do zapłaty? A może przetrzymał Cię si