Fatal error: love
I znów wyskoczył mi w życiu prywatnym fatal error. Dobrze, że tym razem nie zdążyłem się tak mocno zaangażować. Może szybciej mi przejdzie. A może jeszcze parę takich prób i całkowicie zmienię swoje podejście, stanę się swoim przeciwieństwem - skurwielem, który będzie pomiatał kobietami? Bo jak tu szanować kogoś komu wydawałoby się, że zależało na mnie i kto nagle zaczyna wyczyniać niewytłumaczalne rzeczy? Kogoś kto bez słowa zaczyna unikać kontaktu ze mną, wymigując się od niego będąc jednocześnie cały czas w tym samym mieście. Kogoś kto przy próbie kontaktu z mojej strony i wywiedzenie się co się dzieje udaje, że wszystko jest w porządku, potem zaczyna okłamywać mnie, a potem bez słowa pożegnania wyjeżdża do Anglii. Kogoś kto nie ma nawet odwagi samemu powiedzieć mi prosto w oczy, że skończone i zostawia to tylko moim domysłom? I nawet nie znam przyczyny takiego zachowania, mogę się tylko znowu domyślać. Tyle, że problem w tym, że jak ktoś każe mi domyślać się czegokolwiek to ja dziękuję ale postoję.
Kategorie: Osobiste Trackback URL

Będzie następna. No może następne. ;-)
Ja też miałem taką jedną, która zachowywała się podobnie do Twojej.
Teraz mam inną i coś z tego, że teraz jestem więcej skurwielem w tym jest.
Ale i tak delikatnie i tylko dla dobra obojga. ;-)
W każdym razie miłość kwitnie, kwiatki rosną itd. :D
nie martw się Draakul, nie wszystkie są złe i jestem pewna, ze znajedziesz tą jedyną :)
Jedyna.. jedyna... jedyna.. ;)
Pewnie, że się znajdzie następna(-e). :) W weekend co by humor sobie poprawić już sobie zaplanowałem szlajanie się po klubach i nie tylko. ;) Szkoda czasu na zamartwianie się takimi przypadkami. :)
odpowiednie podejście Draakul :)
a na dodatek na pewno jak zawsze w zyciu bedac kopany jednoczesnie kopiesz... gdybam ale tak jest zawsze.
A pewnie masz z tym całkowitą rację.
no ba:) tak juz bywa ze wszystko kolem sie toczy:)
Hmmmm... przykro mi. Pewnie nie jest Ci z tym dobrze, ale głowa do góry. Widocznie ta osoba nie dojrzała do związku. Głowa do góry, będzie dobrze, pozdrawiam :*
E, spoko. :) Tak jak mówię, za krótko to trwało, żebym teraz się aż tak znowu bardzo przejął. Trzymam się i to bardzo dobrze. :)
tak dobrze, że urlop planujesz.... ;)
Hmm, a co to za Anonim co tak dużo wie o moich planach? :)
ten anonim to ja, a swoją drogą mógłbyś pokombinować coś, zeby zalogowani nie musieli się podpisywać :P (i jeszcze ten czarodziejski kod)
Dobrze, już pokombinowałem. :P Załóż sobie joggera to nie będzie trzeba podpisywać się i pisać kodu. :) Taka funkcjonalność joggera, że non-joggersi mają utrudnienia. :P