Kot prawdę o biurku Ci powie...
Jestem posiadany przez kota uwielbiającego spać na moim monitorze (chyba tylko dlatego do tej pory mam CRT :D). Dzisiaj jednak kot przeszedł samego siebie. Jak zwykle, jak tylko usiadłem przed komputerem, bestia zaczęła swoją standardową drogę: podłoga -> łóżko -> poręcz mojego krzesła komputerowego -> biurko -> monitor.
Dzisiaj jednak droga nie została przebyta w całości. Na łóżko - bez problemu, na poręcz - też, no, prawie bez problemu, musiałem pogłaskać. No to dalej: biurko - jedna łapa postawiona, kot myśli, myśli, myśli aż mi ekran monitora parą zachodzi, odwrócił się i patrzy na mnie z miną pełną wyrzutu mówiącą "no byś się wstydził taki bałagan zostawić, że nawet łapy nie ma gdzie wetknąć!". I się odwrócił i se poszedł. Obrażony na dodatek. No normalnie nie wiem, mam mieć jakieś wyrzuty sumienia? Za sprzątanie się wziąć? Olać? Ehh, koty :).
±
Komentarze do wpisu "Kot prawdę o biurku Ci powie...":
1.
24 stycznia 2008, 23:45:22
Nie mam kota i też sobie musze jakoś radzić. Rozpoznaje bałagan, kiedy GOPR do mnie dzwoni, że mam w pokoju V stopień zagrożenia lawinowego.
2.
25 stycznia 2008, 01:26:49
Widzisz – moja kotka najbardziej lubi mój pokój. Pewnie dlatego, że jest tam taki bałagan, że zawsze ma się czym pobawić :)
Np „tym”:
http://picasaweb.google.com/pzajac2/Futrzak/photo#5158104436482035874
3.
30 stycznia 2008, 18:28:46
mój kot jak był mały, a ja jak jeszcze miałam stacjonarny komputer, u-wiel-biał spać na monitorze. jak tylko widział, że włączam komp, monitor robi się ciepły, to już myk myk i czarna kula wyłaziła choćby z ciepłej pościeli :)
Dodaj komentarz: