Podróżne smaczki
Dzisiejsza, krótka w sumie podróż zaowocowało dwoma ciekawymi przypadkami - Panią Oszczędną i Panem Palaczem
Pani Oszczędna
Miejsce: Gdańsk Wrzeszcz, kolejka przy kasie.
[P]ani Oszczędna: O której godzinie pociąg do Elbląga?
[K]asjerka: O 11:24, pospieszny
[P]: A ile kosztuje?
[K]: 17.00 zł
[P]: Co? Aż tak drogo? A osobowy kiedy jest?
[K]: O 12:22
[P]: A ile bilet?
[K]: 13.00 zł
[P]: No Pani, gdzie ja będę taką drożyznę płaciła za pośpiech. Chyba żeście oszaleli! Daje Pani osobowy. Na kawę sobie pójdę i poczekam, a nie będę tyle płacić!
Kawa w restauracji 5 złotych, osobowy godzinę później, różnica w cenie biletu 4 złotych. Grunt to oszczędność :)
Pan Palacz
Pan Palacz niczym się nie przejmuje:
A już na pewno nie ma zwyczaju patrzeć wyżej niż koniec swojego papierosa :).
Kategorie: Śmiesznostki i ciekawostki, Z życia wzięte

