Strona główna » Blogowisko, Z życia wzięte » Jak się przypadkiem nie oświadczyć

Jak się przypadkiem nie oświadczyć

08 listopada 2009, 15:40:22

Najpierw background. Oporna ze mnie sztuka i do ożenku, to nawet stadem wołów nie da rady mnie zaciągnąć. A teraz właściwe zdarzenie.

Dzień jak co dzień, po powrocie z pracy odpalam IRCa i coś tam sobie gawędzę z ludźmi z pewnego kanału. Niestety, jakoś tak po drodze było łóżko, ja zmęczony walnąłem się na chwilę i porządnie przysnąłem. Jakiś czas potem zostałem zbudzony, co by pójść spać jak człowiek, niekoniecznie w spodniach i reszcie przyodziewku. Przez myśl mi przeszło, że wypadało by się z ludźmi z kanału podobranocować i jakoś tak kulturnie wyjść, a że sił i chęci na wstanie nie miałem żadnych, to w te pędy prosić moją drugą połówkę o pomoc. Niestety, makówka chyba jednak nie do końca obudziła się i mamrocząc rzekłem:

- Wyjdziesz za mnie?
- A gdzie pierścionek?

Obudziłem się momentalnie. Sam wyszedłem z IRCa... Dzikiego rechotu słuchając w tle...

Kategorie: Blogowisko, Z życia wzięte Trackback URL

4 komentarze do “Jak się przypadkiem nie oświadczyć”

  1. Ups ;-D

  2. Zrozumiałęm dopiero po chwili konsternacji -"Ale o co chodzi?" ...
    Już czaję :P Dobre! ;)

  3. Cóż, kobiety ponoć bardzo wyczekują tej chwili, a facet im bardziej się broni tym łatwiej o wpadkę, choćby słowną :)

  4. Mega ROTFL :D

Dodaj komentarz


Formatowanie markdown włączone (składnia Markdown).

Przykłady: *em* | **strong** | [Opis linka](http://jogger.pl/) | > cytowana treść