<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Niecodziennik krytyczny :: komentarze do wpisu &quot;Fatalny telemarketing w wykonaniu ING Banku Śląskiego&quot;</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 07:35:29 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496295</link><description>Zgłoś i podziel się rewelacjami, bo też się zaczynam zastanawiać, czy o jednego [v] ptaszka za dużo gdzieniegdzie nie postawiłem…
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 02:15:04 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496295</guid></item><item><title>vmario</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496305</link><description>Niedawno do mnie dzwoniła pani z mBanku. Powiedziała, że mają specjalną ofertę, no to z ciekawości pytam się, o jaką ofertę chodzi. Na to pani, że najpierw musi sprawdzić, czy ja to ja, i żebym podał swój adres, telefon czy coś takiego (nie pamiętam). Odparłem, że z całym szacunkiem itd., ale pani może dzwonić skądkolwiek, a ja swoich danych przez telefon obcej osobie nie będę podawał. Grzecznie pożegnaliśmy się i po sprawie. Żadnej upierdliwości i nachalności.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 08:11:52 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496305</guid></item><item><title>Cachotterie</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496316</link><description>Może ja jestem cham i prostak, ale w podobnej sytuacji po pierwszym &quot;ale może jednak&quot; to po prostu mówię &quot;nie, naprawdę nie jestem zainteresowana, życzę pani miłego dnia&quot; i się zwyczajnie rozłączam zanim przejdzie do kolejnej fazy ataku ;) Szkoda czasu.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 09:28:17 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496316</guid></item><item><title>quest</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496331</link><description>&quot;z ciekawości pytam się,&quot;

Nie ma czegoś takiego jak &quot;pytam się&quot;. Pytamy &quot;kogoś&quot; &quot;o coś&quot;, a nie &quot;siebie&quot;.

Poprawne zdanie brzmi:

&quot;no to z ciekawości zapytałem, o jaką ofertę chodzi&quot;

To niestety, bardzo popularny błąd. :F
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:10:12 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496331</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496334</link><description>vmario, to był fake! Jak rozumiem, masz konto w mBanku? Ja jako ich klient owszem, bywam czasem „nękany”, choć zawsze grzecznie i wiedzą, kiedy skończyć. Zawsze wiedzą też, do kogo dzwonią; pytają po prostu czy mają przyjemność (hehe) z panem Marcinem. :) Mają też moje statystyki, np. ostatnio dzwonili w związku z tym, że chcieli mi coś wcisnąć - ponieważ mam konto u nich od ponad 4 lat… Ponadto zastrzegają na stronie, żeby danych nie podawać bo nigdy o nie nie proszą.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:30:41 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496334</guid></item><item><title>Dodek</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496336</link><description>quest: &quot;pytam się&quot; jest najzupełniej poprawne.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:47:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496336</guid></item><item><title>quest</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496338</link><description>OMG, niestety masz rację. 

http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9699

Pomimo poprawności, wciąż brzmi to okropnie. Zauważyłem też, że ludzie którym zależy na poprawnej pisowni/wymowie (vide: poradnia) nie używają tego wyrazu.

A orientujesz się, czy ta poprawność jest &quot;odwieczna&quot;, czy to poprawność w stylu &quot;poszłem&quot; i &quot;Linuxa&quot;?
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:56:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496338</guid></item><item><title>Dodek</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496393</link><description>quest: myślę, że tak jest od zawsze - w moim otoczeniu wszyscy tak mówią od kiedy pamiętam. co więcej, nie wiem, czemu to miałoby być niepoprawne.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 14:22:12 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496393</guid></item><item><title>vmario</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496398</link><description>@quest i Dodek: A już przez chwilę myślałem, że nieświadomie całe życie używam niepoprawnego zwrotu ;)

@Marsjanin: Coś w tym jest. Będę teraz szczególnie na to wyczulony.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 14:48:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496398</guid></item><item><title>Minio</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496496</link><description>quest: niestety, ale dałeś się nabrać na homonimię wyrazów. W zwrocie &quot;pytam się&quot; &quot;się&quot; nie jest zaimkiem zwrotnym tylko częścią czasownika -- tak samo jak w zwrocie &quot;boję się&quot;. Nie oznacza on że boję się samego siebie, tylko że z jakiegoś powodu odczuwam lęk (pomijając że można rozróżniać lęk, obawę, strach i podobne, jak np. Freud). Tak samo &quot;pytam się&quot; nie oznacza że pytam samego siebie, tylko że ja pytam.
</description><pubDate>Thu, 04 Feb 2010 21:04:37 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1496496</guid></item><item><title>Chamonra</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497807</link><description>Witam.
Przyznam się,że pracowałam jako telemarketerka,więc poznałam tajniki tej pracy.
Po Twoim zapisie rozmowy stwierdzam, że dziewczyna jest początkująca,albo nie grzeszy inteligencją.Zgadzam się z Tobą, że mogła wybrnąć z tej sytuacji inaczej ;)
Na jej wytłumaczenie mogę powiedzieć,że ona musi zadać te kilka pytań.Rozmowa jest nagrywana, czasem przesłuchiwana przez kierownictwo i jak rozmowa nie spełnia odpowiednich kryterii ląduje się&quot; na dywaniku&quot;.
Wiecej wyrozumiałości ! ;)
</description><pubDate>Mon, 08 Feb 2010 21:04:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497807</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497937</link><description>Ależ o ile pamiętam nikt nie jechał po dziewczynie, tylko raczej po całokształcie firmy…
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 00:27:18 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497937</guid></item><item><title>Draakhan</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497956</link><description>@Cachotterie: Ja mam jeszcze jakieś resztki skrupułów :). Chociaż raz jak z jakiejś innej firmy zadzwonili do mnie i podziękowałem Twoją metodą, to za 15 minut miałem znowu telefon z tekstem &quot;Chyba nam się połączenie przerwało&quot; :).

@Chamonra: Dzięki za komentarz. Jeśli zleceniodawca akcji marketingowej żąda sztywnego trzymania się skryptu i obowiązkowego zadania iluś tam pytań, to jeszcze gorzej świadczy o tym zleceniodawcy. Tak jakby sobie nie zdawał sprawy jak ludzie reagują na &quot;skrypt&quot;. Wieki temu też miałem moment, gdy pracowałem jako telemarketer i nie wymagano od nas czegoś takiego. Co lepsze, właśnie brnięcie na siłę w rozmowę, kiedy klient wyraźnie sobie tego nie życzy, było bardzo źle widziane, tam gdzie pracowałem. I tak jak @Marsjanin napisał - w tym wpisie chodzi o firmę, a nie o tę jedną telemarketerkę.

A że się da, to potwierdzę doświadczenia komentujących z mBankiem. Mam tam konto, dzwonią czasem do mnie i jak nie jestem zainteresowany, to kulturalnie dają spokój. Są to na tyle miłe rozmowy, że jakoś nigdy nie kusiło mnie odwołać im zgody na telemarketing :).
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 07:23:00 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497956</guid></item><item><title>Cachotterie</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497972</link><description>@Draakhan Haha, no na to nie wpadłam! :) A tak naprawdę ostatnio stwierdzam, że chyba najlepiej po prostu nie odbierać telefonów z zastrzeżonych numerów. Jak już odbiorę to zawsze albo jakiś telemarketing, albo rekruter. Wszyscy znajomi się elegancko przedstawiają numerem więc w sumie... :) A jak coś naprawdę ważnego, to zawsze ktoś się może nagrać na pocztę i oddzwonię.
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 09:11:33 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497972</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497980</link><description>@Draakhan: A nie wiesz czasem, dlaczego mBank ostatnio mi chciał wcisnąć za darmo – no właśnie, nie wiem, czy za darmo, czy „za darmo” – konta eMax i eMax Plus? Mam zwykłe eKonto. Tłumaczył mi telemarketer, że to wynika z ich czystego uwielbienia do mnie, jako do stałego klienta (choć ostatnimi czasy góra 600 zł miesięcznie przewala się przez konto i szybko znika). Tłumaczył, że zrobili jakiś czas temu eKonta kontami nieoprocentowanymi, ale nie chcą, żeby taki stały i lojalny klient jak ja tracił na możliwości zarabiania na procentach z konta… Nie wiem, nie do końca uwierzyłem, nie miałem też czasu na rozmówki, ale po paru dniach zacząłem przeglądać regulaminy.

Co dziwne, to to, że te konta na moje oko niczym, poza oprocentowaniem się nie różnią. Dlatego zastanawiam się, albo: dlaczego ja mam eKonto, podczas, gdy mógłbym już od dawna mieć eMax, albo: gdzie jednak tkwi haczyk? Po pół godzinie studiowania 3 regulaminów stwierdziłem, że chyba ten czas nie jest wart tych groszy, które zarobiłbym na darmowo otrzymanym eMaksie. A może tkwię w błędzie?
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 09:51:18 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1497980</guid></item><item><title>Draakhan</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498264</link><description>@Cachotterie: Jak jakiś rekruter zadzwoniłby z bardzo ciekawą ofertą pracy, to akurat bym się nie obraził. Inna sprawa, że ci akurat nie mają szansy, bo nie zostawiam swojego numeru telefonu w ich bazach. Z nieodbieraniem zastrzeżonych też jest problem, jeśli się aktualnie załatwia jakieś sprawy, przy których spodziewa się, że może zadzwonić ktoś z takiego numeru.

Jest też i drugi problem - mianowicie z mojej wspomnianej wcześniej praktyki telemarketera wiem, że w niektórych systemach numer &quot;do obdzwonienia&quot; krąży, dopóki ktoś się w końcu na niego nie dodzwoni. Raz taką akcję zrobił mi, i to w niedzielę, chwalony przeze mnie mBank. Po drugim celowo nieodebranym przeze mnie telefonie zacząłem mieć schizy, że przecież to niedziela i telemarketerzy raczej nie pracują i że może ktoś z rodziny miał wypadek i próbują się do mnie ze szpitala dodzwonić. Przy trzeciej próbie dodzwonienia się sam leciałem z wywieszonym jęzorem, żeby odebrać. I to był chyba ten jeden przypadek, kiedy mBank mi podpadł :).

Także, żeby uchronić się przed takim schizowaniem, to wolę jednak odbierać te zastrzeżone :).

@Marsjanin: Są haczyki w tych kontach, ale wg mnie nie przeszkadzające w niczym. 

eMax umożliwia przelewanie pieniędzy na tylko jeden zdefiniowany numer rachunku. eMaxPlus to samo ograniczenie co w eMax, przy czym dodatkowo przelew można wykonać za darmo tylko 1 raz w miesiącu. Każdy następny przelew jest płatny bodajże 5 zł.

Mam wszystkie trzy rodzaje kont w celach wydatkowo-ubezpieczeniowo-rozliczeniowych. Na eKonto, które jako jedyne mam skojarzone z kartą debetową trzymam max 200 zł co by na wydatki w danym dniu starczyło. Dzięki temu w razie utraty karty debetowej nie mam ryzyka utraty większej ilości kasy. Na eMax trzymam tę część kasy, którą planuję wykorzystać do końca miesiąca i którą doładowuję stan konta eKonto. A na eMaxPlus trzymam zaoszczędzoną kasę, która docelowo ma trafić na bardziej opłacalne inwestycje :).
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 18:36:29 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498264</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498273</link><description>Czyli radziłbyś mi zadzwonić na mLinię (tak powiedziałem marketerowi, że znam ich regulamin i jakbym co chciał to sobie do nich zadzwonię) :) i poprosić o włączenie tych rachunków? Właściwie od jakiej &quot;zamrożonej&quot; kwoty w ogóle warto sobie tym zawracać głowę?
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 18:48:39 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498273</guid></item><item><title>Draakhan</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498278</link><description>@Marsjanin: Tak, włączenie eMaxa do celu &quot;ubezpieczeniowego&quot; polecam od ręki. Natomiast włączenie eMaxPlusa, to popatrz jakie jest aktualnie oprocentowanie i jaką kasę możesz &quot;zamrozić&quot; na czas ok. miesiąca (lub dłużej) i sam zdecyduj. Inna sprawa, że ja bym włączał obydwa za jednym zamachem - dodatkowa pozycja na liście rachunków w niczym nie przeszkadza, a kiedyś może się przydać. Ale to już oczywiście Twój wybór :).
</description><pubDate>Tue, 09 Feb 2010 19:00:07 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498278</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498556</link><description>OK, dzięki za radę.
</description><pubDate>Wed, 10 Feb 2010 01:26:09 +0100</pubDate><guid>http://blog.draakhan.info/2010/02/03/fatalny-telemarketing-w-wykonaniu-ing-banku-slaskiego/#c1498556</guid></item></channel></rss>