Problem z input w Mozilli i FF

03 lipca 2005, 12:10:07

Oberwała dzisiaj po łbie moja opinia o Mozilli. Otóż jest w niej (w FF przy okazji też) problem, że nie daje się wykonać zmiany wielkości czcionki dla elementów typu "input". Jakoś do tej pory specjalnie mi to nie przeszkadzało, aż w końcu dzisiaj zaczęło. Po poszukiwaniach googlowych gdzie bardzo często spotykałem się z tym spostrzeżeniem, że "tak po prostu jest" znalazłem perełkę na jednej ze stron z opisem co zrobić, żeby tak jednak nie było.

Otóż jak się okazuje jest sobie taki pliczek: /Mozilla/Firefox/Profiles/[xxxxxxx]/chrome/userContent.css a w nim piękny wpis:

  1. input {
  2. font-size: 12px !important;
  3. }

No jak zobaczyłem to important to normalnie ręce mi opadły na myśl o tym, że Mozilla aspiruje do myślenia za mnie i za tysiące webdesignerów, którzy chcieliby sobie jednak zmienić font-size tak jak sami sobie wymyślili. Normalnie pod pręgierz stawiam Mozillę i wysmażam jej za to piękne czarniutkie piętno.

Kategorie: Internet, Narzekadła, Webdesign

Przeprowadzka

01 lipca 2005, 07:31:27

Skończył się rok akademicki i w związku z tym nastąpiła we wszystkich akademikach segregacja mieszkańców na studentów i turystów. Jak się okazało jakiś czas temu przez cały rok mieszkałem sobie spokojnie w części przeznaczonej dla turystów w związku z czym czekała mnie przeprowadzka.

Przeprowadzać miałem się już dwa dni temu ale jak się okazało w moim przyszłym pokoju mieszkała jakaś straaaaasznie niezdecydowana dziewczyna, która sama nie wiedziała co chce i nie dość, że w pokoju była niezastawalna, żeby cokolwiek dowiedzieć się to nawet jak była to jakaś taka niekomunikatywna. Jedyne co mi się udało dowiedzieć, to że nie wie kiedy będzie się wyprowadzać. Świetnie :]

Mi tam wprawdzie się nie spieszyło ale kumpel, który pracuje i będzie mieszkać ze mną wolał mieć raczej jasno określony termin przeprowadzki i pognał do kierownicy z pytaniem czy jest jakaś inna "dwójka". Była :) W związku z czym wczoraj odbyła się wielka przeprowadzka.

Jak zwykle dowiedziałem się w takiej sytuacji ile to mam gratów i ile to trzeba zrobić kursów windą, żeby z jednego piętra przenieść je na inne i ile szufelek kurzu miałem w pokoju :D

Po tak na oko 6h latania z gratami i robienia porządków wszystko było już na swoim miejscu i przyszła pora na "odkrywanie" nowego miejsca zamieszkania... i tu się zaczęło. Pozwolę sobie wymieniać wg pomieszczeń ;)

Pokój:

  • Dziura wielkości pięści w ścianie (całe szczęście, że nie na wylot)
  • Rozpierniczony zamek do drzwi (na szczęście mam swój to się wymieni)
  • Rozpierniczone gniazdko telewizyjne (tym akurat się nie zmartwiłem bo i tak nie korzystam)
  • Rozpierniczone gniazdko telefoniczne do stanu zwisania kabelków ze ściany. Taaaa, bo kto czyta ogłoszenia pisane czcionką 72pkt. umieszczone nad przyciskiem windy nawołujące do zgłaszania zepsutych gniazdek to za jakiś czas przyjedzie specjalista i naprawi. Jako, że specjalista już był i znając tempo naprawiania usterek w DS to trzeba będzie samemu się wpiąć odpowiednio spreparowanym kabelkiem :D (no w końcu nazwa mojego wydziału zobowiązuje do radzenia sobie z takimi sprawami :D)
  • Brak półki nad szafką żywnościową (!!!) skutkiem czego nie ma gdzie trzymać garów. I to nie tylko półki ale też i haków na nią bo półkę skombinować ze starego pokoju to by nie był problem :D
  • Brak półki w szafce żywnościowej (się skombinowało ze starego pokoju - problem rozwiązany)

Łazienka:

  • Niedziałający klucz (chociaż w pewnych przypadkach jest to zaleta ale o tym później :D)
  • Brak suszarki do ręczników (!!!)
  • Brak podestu do trzymania środków czyszczących
  • Hit wieczoru: kran nad umywalką. Po pierwsze kiwa się na wszystkie strony jak tylko może bo nie jest kompatybilny z umywalką. Po drugie to posiada bardzo przyjazny interfejs dla użytkownika. Otóż pod czerwonym prawoskrętnym kurkiem leci zimna woda, a pod niebieskim również... prawoskrętnym ( :] ) kurkiem leci gorąca woda.
  • Brak szczotki do kibla (jakoś tak niekomfortowo się poczułem w tym momencie :])

Prysznice (tutaj to już totalny odlot):

  • Brak kabin (!!!)
  • Brak brodzika (!!!) - stoi się normalnie na kafelkach takich jak są w całym pomieszczeniu i woda sobie spływa dziurą w podłodze (oczywiście bez kratki). W tym momencie to już miałem tylko jedno skojarzenie odnośnie tego gdzie jestem - każdy się domyśli jakie...
  • Brak trzymaków na mydła i inne bajery
  • Super-hiper-nowoczesne-trendy-kształty słuchawki prychające na wszystkie kierunki tylko nie tam gdzie się ich spodziewa co przy braku kabin powoduje ochlapanie wszystkiego w zasięgu wzroku łącznie z ciuchami i ręcznikiem na wieszakach. Do tego słuchawki te nie dają się umocować w uchwycie przy odkręconej wodzie bo ciśnienie skutecznie z uchwytu je wyrzuca co powoduje powiększenie efektu ochlapywania wszystkiego w okolicy.

Prysznice to mnie tak zraziły, że będę robić sobie wycieczki 3 piętra wyżej gdzie już są normalne.

Kuchnia:

  • Z 3 kuchenek działają tylko dwie.
  • Brak stołu.
  • Niedziałające zapalarki do gazu.

Jakoś tak wyjątkowo skromnie z "ciekawostkami", nieprawdaż?

Na odkrycie czeka jeszcze pralnia, ciekawe co mnie tam czeka i jak bardzo się zdziwię.

No, ale żeby nie było, że tylko narzekam to parę plusów podwyższających standard zamieszkania:

  • 3 przemiłe i urocze sąsiadki w łączniku (!!!) (teraz już wiadomo dlaczego niedziałający zamek w łazience może być plusem ]:-> ) (nie, nie mam jeszcze zdjęć :P)
  • Pokój jest od strony lasu (las zagląda przez okno) i jest nisko co powoduje, że jest chłodno (uroczo jak na wakacje) i ciemno (coś co Wampiry lubią najbardziej)
  • Przez przypadek dostał nam się najszerszy pion dwójek w akademiku. Może 30cm różnicy to nie jest dużo ale już o tyle większa odległość od pleców sąsiada to jednak jakiś komfort jest :D

Tą notkę to chyba sobie wydrukuję i przejdę się z nią do kierowniczki z podaniem o obniżenie opłaty za zamieszkanie w akademiku w związku ze znacznym obniżeniem standardu. Ciekawe czy przejdzie :D

A teraz tylko iść wymienić wkładkę z zamkiem w starym pokoju i punkt ósma dokonać formalności z wymeldowaniem się ze starego pokoju, żeby czasem nie przyszło mi zdawać całego łącznika (na szczęście starzy sąsiedzi jeszcze siedzą)

PS. Fajny kawał o blondynce ostatnio czytałem :D

Kategorie: Narzekadła, Z życia wzięte

[IE image hack] vertical-align

26 czerwca 2005, 07:29:23
Po raz kolejny musiałem się nawkurzać na beznadzIEjność wiadomo czego i spędzić prawie godzinę na szukaniu rozwiązania. Problem jest następujący: stworzyłem menu na divie, w którym to umieściłem na przemian img oraz inne divy z treścią i z podkładem typu background : url ('...');. W Mozilli oczywiście wszystko pięknie gra bo jakby nie patrzeć obydwa typy obrazków są tej samej wysokości, div je zawierający jest również tej samej wysokości więc nie ma powodów, żeby miało coś nie grać. IE oczywiście się zamotał skutkiem czego dostawił ot tak sobie 2 dodatkowe piksele co spowodowało piękne zawinięcie tła w głównym divie i ogólnie sieczkę. Rozwiązanie wydawałoby się proste: dać background : no-repeat; ale niestety 2 dodatkowe piksele w IE nadal pozostają.

I tu zaczęło się googlanie za tym co zrobić z tymi 2 pikselami. Jak się okazało, problem dość popularny ale rozwiązanie już mniej. W końcu jednak coś mi się udało znaleźć. Jak się okazało, rozwiazaniem problemu IE z obrazkami jest następujący wpis w CSSie dla znacznika img: vertical-align : bottom; No dobrze, odpalone, w IE pięknie już wygląda ale za to Mozilla i Opera się zamotały i obcięły sobie na odmiane dwa górne piksele ze wszystkich obrazków... No to cóż, trzeba zastosować kolejnego, drugiego już hacka, żeby na odmianę poratować niebadzIEwne przeglądarki :) Jakby ktoś był ciekaw ostatecznego rozwiązania to jest takie:

  1. img {
  2. padding : 0px;
  3. margin : 0px;
  4. border : none;
  5. /* hack na IE i 2px padding od dołu obrazka */
  6. vertical-align : bottom;
  7. }
  8. /* Hack przywracający domyślne ustawienia Mozilli i Operze */
  9. div>img {
  10. vertical-align : baseline;
  11. }

Kategorie: Narzekadła, Webdesign

Problemy z float w IE

17 czerwca 2005, 10:26:52

Wczoraj spotkałem się z bardzo interesującym i efektownym zjawiskiem jakie przydarza się floatowanym elementowm w badzIEwiu. Pakuję sobie wszystko w divy, floatujące właśnie. Pod Mozillą, FireFoxem i Operą wszystko pięknie działa. Problem pojawia się, jakżeby inaczej, po odpaleniu w IE. Otóż jest taki efekt, że część tekstów na stronie nie wyświetla się. Po zaznaczeniu kawałka tekstu, który nie wyświetla się, pojawia się on, po kliknięciu poza zaznaczeniem tekst ten pozostaje nadal widoczny, a część, która nie była zaznaczana dalej jest niewidoczna. Drugi efekt to taki, że jak się odpali tę stronę w IE, przejdzie na dowolne inne okienko i znowu wejdzie na IE z odpaloną wcześniej stronką to teksty automagicznie się pojawiają.

Trochę zgłupiałem przy tych dzikich, jakby nie patrzeć, efektach. Więc zapytanko na grupy dyskusyjne sobie wysłałem. Jak się okazało, problem dość znany i polegający na tym, że div bez podanej szerokości, który znajduje się w środku floatowanego diva (z podaną szerokością) powoduje zamotanie się badzIEwia, gdyż nie wie ono co ma zrobić z tym fantem i skutkiem tego po prostu sobie losowo ukrywa bądź pokazuje tekst w tymże divie. Żeby było ciekawiej to inne elementy typu obrazki, formularze pokazuje prawidłowo, tekstu tylko sobie nie wyświetla :] Ech, jaki świat byłby prostszy, gdyby badzIEwie zniknęło z powierzchni ziemi...

Kategorie: Narzekadła, Webdesign

Pomoc techniczna w az.pl

16 czerwca 2005, 11:49:59

Po wczorajszych problemach ze zmianą hasła dzisiaj otrzymałem odpowiedź z pomocy technicznej az. Sprawę załatwili powiedzmy, że w miarę szybko (24h) ale jedno z moich pytań doczekało się odpowiedzi, która mnie rozśmieszyła z lekka z powodu kompetencji tejże pomocy technicznej.

  • Czy nie ma problemów z użyciem znaków spoza zestawu [a-zA-Z0-9]?
  • Nie powinno byc problemu z ciagiem znakow: [a-zA-Z0-9].

Darowałem sobie męczenie ich już tym jakże trudnym pytaniem i sprawdziłem własnoręcznie jak tam z nietypowymi znaczkami. Na szczęście działają. Widocznie wczoraj coś namotałem przy zmianie hasła bo dzisiaj już zmieniłem sobie je pomyślnie na takie samo jak wczoraj próbowałem :)

Kategorie: Internet, Narzekadła

Porażka w az.pl

15 czerwca 2005, 13:02:09

A totalną porażką jak chodzi o zmianę hasła jest rejestrator domen az.pl. Fajnie, jest opcja zmiany hasła. Pięknie, ładnie, tyle, że po wpisaniu nowego hasła nie idzie zalogować się ani na nowe, ani na stare :]

Kategorie: Internet, Narzekadła

Sieroty z Tlena

15 czerwca 2005, 12:31:41

No tak, przyszła kolej na tlena i już mi się przestało podobać:

Hasło nie może zostać przyjęte. Powinno mieć od 5 do 15 znaków (liter lub cyfr)

No właśnie, liter lub cyfr... Oczywiście znaki spoza tego zakresu w moim nowym super-wypas haśle nie zostały przyjęte. Bez komentarza - chyba trzeba będzie kierownictwo tlena wysłać na szkolenie z zakresu bezpiecznych haseł.

Kategorie: Internet, Narzekadła

Gosh.... sozzza....

04 czerwca 2005, 19:48:25

Co za ludzie zboczeni w mojej grupie... Czy już naprawdę nie można zacząć rozmowy od czegoś innego niż od pytania "jak dyplom"? Albo przez 90% czasu gadać o jakichś powalonych tranzystorach? Toć to chore jest, żeby na "imprezie" przerabiać schematy. Arcyciekawe zestawienie jak w jednym czasie spotkają się dwie grupy znajomych: jedna grupa przy piwku obgaduje laski, znajomych, jakieś przeboje imprezowe, a druga grupa w tym samym czasie, też przy piwku przegląda najnowsze zdjęcia przekaźników na maritex.com.pl... Porażka. Czasem zazdroszczę normalności ludziom z uniwerków... Kategorie: Narzekadła, Przemyślenia i obserwacje, Studia i nauka

Pręgierz mode

28 maja 2005, 14:34:55

Wazelina dla Microsoftu za to, że swoim Visual Studio 2005 wzbudził u mnie chęć posiadania DVD. A jak już chęć na DVD to trzeba myśleć przyszłościowo i od razu z nagrywarką :) Hmm, czy M$ ma jakąś umowę z LiteOnem?

Piętno dla majowej pogody, w której temperatura oscyluje w zakresie <-2;30> st. Celsjusza przy czym dzisiaj mamy wartość maksymalną co w połączeniu z duchotą w mieście spowodowało, że po kilku minutach spaceru miałem okazję nauczyć się pływać kraulem we własnym podkoszulku.

Wazelina dla producentów płyt DVD-R i to, że miałem okazję się zdziwić dzisiaj, że płytka TDK kosztuje 1.80 PLN.

Piętno dla jedynego słusznego w Polsce banku szytego na miarę XXI wieku "w soboty otwarte od 9-13". Oczywiście przeczytałem tę jakże uroczą wywieszkę o 13:30... Jakby się ktoś nie domyślił to o PKO BP chodzi.

Wazelina dla producenta piwa "Jurand" za bardzo ładną panią na billboardzie, przez którą to nie zauważyłem, że mi się zielone światło zapaliło :)

Wynik:
Wazelina - 3 : 2 - Piętno
Nie jest źle :)

Kategorie: Hardware i software, Narzekadła, Przemyślenia i obserwacje, Studia i nauka, Z życia wzięte

Lodówka elektronika

15 maja 2005, 18:49:09

Właśnie zajrzałem na półkę współspacza w lodówce (nie, nic mu nie chciałem wyjadać :P - zresztą bałbym się w tej sytuacji) i ujrzałem piękny widok. Otóż pomiędzy jajkami, kiełbasą i kostką masła stoi sobie pięknie pojemnik z Positivem. Dla nieświadomych: cholernie śmierdzący lakier używany do wytrawiania przy produkcji płytek drukowanych... Normalnie bez komentarza. Na szczęście chyba szczelne bo nic nie śmierdziało jak to wziąłem w łapy. Ale i tak jak wróci to dostanie opiernicz, tak profilaktycznie....

Kategorie: Narzekadła, Z życia wzięte

Powrót

04 maja 2005, 08:52:19

Powroty po długim weekendzie + przebudowa Błędnika w Gdańsku = 45 minut stania w korku + 15 minut na wczytywanie się w super jasne rozpiski ZKM i szukanie przystanku zastępczego tramwaju do Wrzeszcza... W każdym razie jakoś wróciłem :) Wałówka do zamrażalnika również ewakuowana, miejmy nadzieję, że przeżyła jakoś ogrzewany autobus w maju (sic!)...

Kategorie: Narzekadła, Z życia wzięte

Załamka

14 kwietnia 2005, 14:28:28
ADSPs support OnCAPP in a flexible way that is compatible with multi–application card environments. Contrary to ICCSPs, as defined in Revision 1.0, which can only be mapped to the ICC using the ATR through the RM, the ADSP uses a dynamic assignment mechanism using an ADSPL (see 2.1.5.1.2.2), and a specific CRS (see 2.1.5.1.3). The ADSPL mechanism allows dynamic assignment of an ADSP. This in turn will allow multiple ADSPs to be available to OffCAP for the same ICC.

Ja wymiękam, więcej skrótów w jednym paragrafie nie może być? I tak 300 stron dokumentacji...

Kategorie: Narzekadła

Wiwat dowartościowującym się debilom...

31 stycznia 2005, 04:51:47

Szlag człowieka może trafić na ludzi próbujących się dowartościować. Zrób coś ku wygodzie wszystkich to nie, oni muszą pokazać, że zrobią swoje i że ich będzie "lepsze". Stoi sobie strona mojej grupy, którą jakiś czas temu napisałem, żeby o każdej porze wszystkie materiały były dostępne dla każdego chętnego. To nie, trzeba postawić FTP na swoim kompie bo to lepsze, bo szybsze (taaa, jasne) i mniej problemowe niż przesyłanie na stronę (taaa...). I co taki stawiający "lepszego" FTP'a robi w trakcie sesji w dzień przed egzaminem? Oczywiście - idzie sobie spać i wyłącza komputer... A to, że ktoś o 4 rano może potrzebować opracowane pytania na egzamin bo mu się przez przypadek skasowały to już go g...uzik obchodzi... Jutro Arturku Szanowny z Ciebie kobietkę chyba zrobię...

Pozdrawiam (oprócz przyszłej kobietki), Wasz Mogący-Sobie-Pójść-Spać

Kategorie: Narzekadła, Studia i nauka, Z życia wzięte

2 w 1

30 stycznia 2005, 11:51:46

KRONIKARZ

Jest sobie w świecie Blehny taka postać jak Kronikarz. Stworzył on Księgę Rekordów tejże gry i czasu swego stał się najbardziej poważanym Mówcą Blehny. I to mu się rzeczywiście należało. Mieszka on i pracuje aktualnie w Anglii. Ostatnio jednak z okazji poświątecznego urlopu zawitał do Polski, po której odbył swoiste tournee. Kilka dni temu otrzymałem od niego niespodziewaną wiadomość, iż praktycznie ostatnim jego przystankiem w podróży będzie... Trójmiasto. Jak się okazało jego postanowieniem, które powziął na długo przed urlopem było odwiedzić mnie co by "odebrać swojego Złotego Taunta" (oczywiście z przymrużeniem oka) i napić się ze swoim ulubionym wrogim klanem złocistego napoju (tu już bez przymrugiwania). Nie trzeba mówić jak wielkim zaskoczeniem to było dla mnie. Szybko powziąłem odpowiednie środki, żeby ściągnąć jak największą ilość lokalnych maniaków Blehny. Poszły zaproszenia do mojego klanu jak też i do innych. Niestety, tylko nasz klan dopisał i pojawił się w 5-osobowym składzie (Olemka, pedro, Dirinthal, MAXymilian i ja). Po krótkiej chwili spędzonej w moim pokoju zrobiliśmy nalot na "Rugbusia" i złoty nektar bogów polał się do pucharów. ANNIHILATOR, bo pod takim imieniem znamy Kronikarza, okazał się tzw. duszą towarzystwa i zupełnie inne wrażenie sprawiał niż stateczna, rozważna osoba jaką znałem z forum - oczywiście wcale się tym nie zmartwiłem :) Wieczór minął aż za szybko i za płynnie (taaa, ten wczorajszy mój kacyk :]) a jego hitem na pewno pozostanie zrobiona wspólnymi siłami "Jajecznica by Draakhan" (będą jej zdjęcia niedługo): podsmażona cebulka, podsmażony boczek, podsmażona kiełbaska, czosnek, pomidory, fasolka czerwona, kukurydza, groszek, ogórek kiszony, chleb pokrojony w kostkę, oregano, chili, estragon, zioła prowansalskie, pieprz, sól i kupa jajek :D Jak już było gotowe (Patelniowy MAXymilian stwierdził, że pierwszy raz mieszał jajecznicę, która nie mieściła się w patelni) to jako, że studenci talerzy za dużo nie posiadają to zrobiliśmy kółeczko na łóżku wokół patelni i staropolskim zwyczajem szamaliśmy jajecznicę bijąc sie łyżkami, widelcami czy co kto tam miał pod ręką. Oczywiście jak to dobrze, że melina jest dwa pokoje dalej :) Impreza niestety koło drugiej zakończyć się musiała z racji, że Kronikarz o 9 rano z Trójmiasta musiał wyjechać na samolot do Berlina. Miłe wspomnienia pozostały :)

WOLNOŚĆ SŁOWA

Zawsze mi się zdawało, że w moim kraju panuje wolność słowa ale też zawsze myślałem, że istnieje wolność czytania publikacji ogólnodostępnych praktycznie dla każdego internauty. Wczoraj niestety okazało się, że tak nie jest. Otóż Osoba1 jest u nas uprawniona do tego, żeby mieć pretensje do Osoby2, która pokazała Osobie3 swoją publikację. Ponadto zupełnie zgodne z wszelkimi panującymi zwyczajami jest posiadanie pretensji przez Osobę1 do Osoby2, że zamieściła linka do publikacji Osoby3 skutkiem czego wiedziona ciekawością Osoba2 klikając na tego linka jest oburzona, że trafiła na publikacje Osoby3 (czego oczywiście sobie nie życzyła) a nie na publikacje George'a Busha. Jak to leciało? "Ludzie. Ludzie są funny."

Pozdrawiam, Wasz Już-Zdrowy i Funnujący

Kategorie: Narzekadła, Osobiste, Rozrywka, Z życia wzięte

Zawiodłem się...

26 stycznia 2005, 10:21:18

Mozillą... Fanatyczny użytkownik zawiódł się Mozillą... Moja ulubiona przeglądarka nie obsługuje DHTML... Pół wczorajszego dnia spędzone na próbach zrobienia laborki, drugie pół na próbach dojścia co jest grane i dlaczego nie działczy... A dzisiaj rano współspacz radośnie odpala instrukcję do tegoż samego ćwiczenia, a tam prostokącik pięknie zwęża się i poszerza, zwęża się i poszerza, zwęża... Oczywiście odpala pod badzIEwiem... Kilka minut grzebania po opcjach no i niestety... nie włączę tego u mnie. Z miną posępną udałem się na poszukiwania badzIEwia w zakątkach dysku, zrobiłem sobie skrót w QL, będę robić laborkę... Tiaaa, na badzIEwiu będę robić...

Pozdrawiam, Wasz Zdruzgotany-Fanatyczny

Kategorie: Hardware i software, Narzekadła